Litwa jest jednym z najrzadziej zaludnionych krajów europejskich. Według niedawnego spisu ludności, przeprowadzonego w 2021 roku, liczy niespełna trzy miliony ludności[i]. Równocześnie jednak, posiada jeden z największych odsetków mniejszości narodowych, które, wg tego samego spisu, stanowią ponad 17% mieszkańców kraju. Wśród kilkunastu mniejszościowych grup etnicznych na pierwszym miejscu znajdują się Polacy, których liczba, wynosząca blisko 200 tysięcy, stanowi 6,5% ogółu ludności. Druga pod względem liczebności mniejszość rosyjska nie sięga 150 tysięcy, a żadna z pozostałych nie przekracza 30 tysięcy.

Pasztunowie są główną grupą etniczną Afganistanu oraz jedną z głównych grup Pakistanu. Jest to lud koczowniczy i pasterski. Wszedł w konflikt z ludami osiadłymi i rolniczymi ze względu na sprzeczność interesów i inne podejście do kultury. Pasztuni są muzułmanami sunnitami, a dużą rolę w ich kulturze odgrywa Pasztunwali, czyli tzw. kodeks honorowy, oparty np. na zemście rodowej. Właśnie o tej grupie etnicznej pisze Jadwiga Pstrusińska w swoim opracowaniu Z Pasztunistanu. Fragmenty literatury.

Nie jest to częste połączenie: bycie malarzem i poetą, choć w naszej tradycji nie jest wcale zjawiskiem odosobnionym (przywołując choćby postać Stanisława Wyspiańskiego, co piszę tylko dla spełnienia „obowiązku informacyjnego”, ponieważ jest to szkolna wiedza). Pomijając inne odniesienia i przykłady, przenosząc się do zawężonej, żywej współczesności wspomnę, że w poznańskim środowisku mamy dziś dwa przykłady uprawiania pozornie dwu oddzielnych sztuk: mowa o twórczości Jana Wojciecha Malika (dalej: JWM) i Norberta Skupniewicza (obaj są absolwentami, z różnych pokoleń, poznańskiej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych (obecnie Uniwersytet Artystyczny).

Prąd elektryczny. To zdaniem wielu, największy wynalazek ludzkości. Prądu nikt nie widzi, nikt go nie czuje, a jednak to on rządzi współczesną cywilizacją. Niby go nie ma, a jednak jest. Bez tego wynalazku nie byłoby radia, telewizji, podboju kosmosu, potężnych fabryk czy internetu. W naszych domach królowałyby lampy naftowe a na drogach furmanki konne.

Każdy bez mała Polak wie, że literatura polska ma na Litwie wielowiekowe tradycje. Od chwili założenia w 1579 roku przez króla Stefana Batorego Akademii Wileńskiej, podniesionej w następnych wiekach do rangi uniwersytetu, nazwanego imieniem monarchy-fundatora, Wilno stało się w wiekach XVII-XIX jednym z ważniejszych ośrodków polskiej myśli i piśmiennictwa.

Rosjanie wraz z innymi rosyjskojęzycznymi nacjami (Białorusini, Ukraińcy) a także zrusyfikowani Polacy wnikali po II wojnie światowej na szeroko pojęte Inflanty (Estonia, Łotwa, Litwa) bez większych przeszkód. Oczywiście, że w różnych okresach ZSRR różnie bywało, ale Inflanty ze swym zachodnioeuropejskim sznytem były dla wielu krainą marzeń. 

Jest rok 1856. Cyprian Kamil Norwid w Czarnych kwiatach pozostawia życzenie co do kształtu literatury. Wieszcz marzy wprost: wierne są jak podpisy świadków, którzy, pisać nie umiejąc, znakami krzyża niekształtnie nakreślonego podpisują się: kiedyś!… w literaturze, którą może zobaczę innym razem… pisma takie nie będą dziwnie wyglądały dla szukających powiastek czytelników. — Są bowiem powieści i romanse, i dramy, i tragedie w świecie niepisanym i nieliterackim, o których się naszym literatom ani śniło, ale — te określać — czy warto?… już?… Poeta upatruje rozwoju literatury w pokazywaniu zjawisk życia codziennego, ukazywania wybitnych jednostek w ich codziennych, trywialnych sytuacjach i scenach. Wizja autora Fortepianu Szopena to niewątpliwie zapowiedź powstania i rozwoju literatury faktu.

Mało znany, niecieszący się aż taką popularnością, jak ksiądz Tischner, Stanisław Witkiewicz czy Tytus Chałubiński, piewca piękna i magii Tatr. Twórczość tego artysty nawiązuje do klasycznych pozycji literatury tatrzańskiej, jak na przykład Na Skalnym Podhalu Kazimierza Przerwy-Tetmajera czy Na Przełęczy Stanisława Witkiewicza. Pod piórem pisarza ożywają historyczne postacie zakopiańskie: Sabała, ks. Stolarczyk czy Klimek Bachleda i wielu innych ukazanych na tle surowej przyrody tatrzańskiej. O kim mowa? Artykuł ten poświęcony jest życiu i tatrzańskiej twórczości Jalu Kurka.

Jest rok 2015, w restauracji hotelowej w Nankinie, w małej grupie pisarzy jemy na śniadanie przysmażaną cukinię z ryżem i wychodzimy na ulicę, kierując się w stronę najbliższej stacji metra. Planujemy nim dojechać do Muzeum Ofiar Masakry Nankińskiej, dokonanej przez japońskich najeźdźców w 1937 roku.

Litewscy lotnicy Steponas Darius (właśc. Darašius) i Stasys Girėnas (właśc. Girskis) przeszli do historii młodej Republiki Litewskiej, która uzyskała niepodległość w lutym 1918 roku, jako jej bohaterowie narodowi. Ich działalność i osiągnięcia oraz tragiczna śmierć dały podstawy do takiego określenia.

Wiesław Marcysiak jest autorem zbioru wierszy Kamień. Poeta mieszka w Bydgoszczy. Jest nauczycielem akademickim i tłumaczem literatury. Zadebiutował w 2018 roku tomikiem Czasoprzestrzenie. Swoją najnowszą książkę podzielił na dziewięć podrozdziałów. Zważywszy na jej tematyczną różnorodność, ten zabieg okazał się przydatny.

Młodość to poszukiwanie swojego miejsca w przestrzeni publicznej, intuicyjna próba odciśnięcia swojej obecności. To dotknięcie płomienia bytu w tym przypadku muz poezji, które jak biedronki wypełniają strofami codzienność. Budzące się w okresie dojrzewania próby twórcze to zaczyn późniejszej świadomości twórczej, punkt wyjściowy doświadczenia aktu kreacji.

Wstałem z łóżka dopiero o ósmej, bo i po co zrywać się wcześniej, skoro śniadanie o dziewiątej. Fakt, są tacy wśród nas, którzy wstają skoro świt. Oglądają wschody słońca, gimnastykują się na świeżym powietrzu, ja tam wolę trochę poleniuchować z rana.

Nie chcę o niej mówić. Nie chcę o niej mówić, że się zestarzała, że jest kiczowata i nudna, jak twierdzą głupcy, co jej nie czytali albo nie zrozumieli. Chcę o niej mówić, jako o światełku w tunelu, jak o książce, która jest nieskończonością, która z każdą kolejną próbą jej odczytania, wymyka się jednoznacznej refleksji. Chcę mówić o Grze w klasy Julio Cortazara jako panopticum.

11 kwietnia

- Co masz napisać, to napiszesz. Utwór literacki to nie tylko genialny pomysł, ale i gotowość warsztatowa, trud bez mała rzemieślniczy – tak odpowiadam kolegom pisarzom, którzy skarzą się, że uciekł im pomysł, że wielka szkoda... Inni z kolei wpadają w panikę z powodu zastoju twórczego. Lamentują, że niczego więcej już nie napiszą.