Pobierz Akant 2026 nr 7
Pobierz Akant 2026 nr 7
Popularnonaukowy esej, wydany w formie niewielkiej książeczki, w bardzo ograniczonej liczbie egzemplarzy, pod tytułem „Podziw jako fundament religii. Rozważania o wszechświecie i życiu”, autorstwa Wojciecha Marii Zalewskiego, pojawił się w „prześwicie” kultury, literatury, nauki i religii – bo tak właśnie możemy umiejscowić ten wielowątkowy wywód, odnosząc się do jego treści jak i formy – dzięki staraniom Galerii Autorskiej Jana Kaji i Jacka Solińskiego, w tłumaczeniu z języka angielskiego Kajetana Solińskiego (Galeria Autorska, Bydgoszcz 2023).
Proza i poezja Krzysztofa Lutowskiego porusza wszystkie struny egzystencji i duchowości człowieka, ironiczna, pełna dystansu do naszej cywilizacji.
Wyłania się tu kwestia możliwości i potrzeby weryfikowania informacji zawartych w korespondencji. Listy, odnosząc się w wielu miejscach do świata i opisując go, tworzą jego obraz, niekoniecznie zgodny z rzeczywistością.
Zanim narody i społeczności b. Rzeczypospolitej wyruszyły do najbardziej ludowego i powszechnego z powstań XIX w., politycy, ideolodzy, decydenci i liderzy europejskich państw, które poczuły się potęgami po rozgromieniu Napoleona Bonaparte (1814-15), podjęły kompleksowe działania w celu wyniszczenia wszystkiego, co po 5-wyznaniowej RP zostało.
Dotychczasowego dorobku i cech osobowości autora zbiorku Królewskie milczenia nie można, w krótkim wstępie do zasadniczej recenzji, pominąć całkowitym milczeniem albo też zlekceważyć. Stanisław Chyczyński (r. 1959) to w mojej ocenie, a mniemam, że nie tylko, jeden z najoryginalniejszych polskich poetów współczesnych.
Znakomity bydgoski artysta Stefan Pastuszewski ( rocznik 1949 ) wydał w 2024 r. swój kolejny zbiorek poetycki, jak przystało na człowieka dojrzałego, o intrygującej i wiele mówiącej nazwie: Na krawędzi. Szatę graficzną dla tej książki stanowią rysunki Julii Jaskuła.
Irmina Kosmala z Nagrodą Specjalną za powieść „Spoina”
Nagroda im. Gabrieli Zapolskiej - dla dramaturgów - zgłoszenia do 30 września
Trafił w moje ręce, ze smakiem wydany, drugi tomik poezji Sławomiry Sobkowskiej-Marczyńskiej, zatytułowany Opuszczone tarasy. Chmury i ptaki na okładce obiecują lekkość. I tak – jest w tym zbiorze pewna lekkość i zwiewność formy, podkreślona subtelnymi ilustracjami, których autorem jest Radosław Barek. Wiersze dość oszczędne w słowach, ale – rzec można – skondensowane w treści. Wrażenie lekkości nie dotyczy jednak tematyki poruszanej przez Autorkę, bowiem dotyka ona spraw dla człowieka najistotniejszych. Wiersze pani Sławomiry to refleksje osoby, która „stoi pośrodku”… wszystkiego i „wyjmuje je z dźwięków, pobiera z barw i wskrzesza z pamięci”.
Justyna Kubiak wkroczyła z cichym impetem w bieżący świat literatury profesjonalnej, bo tak nazywam to, co pojawia się dziś i w niedalekim wczoraj na łamach – nielicznych już – czasopism literackich i tomików wydawanych przez nieliczne poważne wydawnictwa i przepatrzonych przez nielicznych już krytyków albo otwartych na czyjąś poezję doświadczonych poetów.
Ukazanie się antologii wierszy polskich i węgierskich o tematyce chrześcijańskiej Na Anioł Pański biją dzwony jest niewątpliwie wydarzeniem literackim i kulturowym godnym zauważenia.
13 czerwca 2026 r. o godzinie 13.00 przy ulicy Ogińskiego 3 w Bibliotece Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego odbędzie się spotkanie "młodzieżowych" opozycjonistów i konspiratorów lat osiemdziesiątych XX wieku.
Powieść „Spoina” autorstwa Irminy Kosmali to utwór, który, zgodnie z tytułową metaforą, próbuje zespoić to, co w historii i w jednostkowej egzystencji zostało brutalnie rozerwane. Z jednej strony mamy tu dramat osobistej dezintegracji, rozpisany na dialog z psychiatrą i z własnym sobą, z drugiej traumę zbiorową: akcję T4, zagładę pacjentów „Dziekanki” w Gnieźnie, systematyczne unicestwienie „niegodnych życia”. Powieść operuje podwójną perspektywą: intymną i historyczną, psychologiczną i metafizyczną. Jej ambicją nie jest rekonstrukcja faktów, choć te są obecne i istotne, lecz rekonstrukcja sensu.
Zamarznięty Bałtyk to nic nowego, także w czasach historycznych, od kiedy ludy nad nim zamieszkujące poznały sztukę piśmiennictwa. Najstarszy zanotowany w kronikach opis drogi lodowej pochodzi z okresu schyłkowego średniowiecza. Wówczas zapisano, iż w 1323 roku doszło do udanej podróży po zamarzniętym morzu między estońską wyspą Saaremaa a niemieckim portem Lubeką.
Wyposażeni przez naturę w zdolność magazynowania i odtwarzania informacji – pamiętamy. Pamięć o tym, co dobre, buduje nas i daje siłę; od złych i bolesnych doświadczeń chcielibyśmy pamięć bezpowrotnie uwolnić, zapewne dlatego często wypieramy z niej to, co nie pozwala nam żyć spokojnie. Czy jednak można budować przyszłość na niepamięci? Przyszłość, która przecież wywodzi się z tego, co było. Przyszłość, która, z błędów wyciągając naukę, potrafi solidnie się odbudować, wie, jak stawiać kroki, by nie upaść i nie zaprzepaścić tego, co cenne.
Aneta Przybyłek po koleżeńsku podarowała mi świeżutki tomik swoich wierszy - Las gubi, wydany wespół z Piotrem Nowakiem pod podobnym tytułem, ale bardziej optymistycznym – Las mówi. W tej ciekawej edytorsko książce Bartoszyce reprezentuje wspomniana już Aneta Przybyłek, a Kolonię Bogoria – Piotr Nowak, którym nieobce są wrażenia i emocje wyniesione z lasu, który razem, ale z osobna zwykli odwiedzać, w nim przebywać i wyłapywać myśli związane z przyrodą i zapisywać je najszybciej jak tylko można, by nie uronić z nich, chociażby „połowy słowa”.