Pobierz Akant 2026 nr 6
Pobierz Akant 2026 nr 6
13 czerwca 2026 r. o godzinie 13.00 przy ulicy Ogińskiego 3 w Bibliotece Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego odbędzie się spotkanie "młodzieżowych" opozycjonistów i konspiratorów lat osiemdziesiątych XX wieku.
Młodzieżowa opozycja antykomunistyczna odegrała ważną rolę w podtrzymywaniu idei wolności i sprzeciwu wobec władz PRL. Jej działalność wyróżniały determinacja, radykalizm i bezkompromisowość, wynikające z młodego wieku działaczy. Młodzi ludzie często nie obawiali się utraty pracy czy konsekwencji rodzinnych, dlatego byli bardziej skłonni do otwartego sprzeciwu wobec systemu komunistycznego. Pod koniec lat osiemdziesiątych coraz częściej mówiono o radykalizacji młodzieży, co wywoływało obawy zarówno po stronie władz, jak i części opozycji solidarnościowej. Strach przed niekontrolowanym buntem młodego pokolenia mógł być jednym z czynników przyspieszających rozmowy Okrągłego Stołu.
Powieść „Spoina” autorstwa Irminy Kosmali to utwór, który, zgodnie z tytułową metaforą, próbuje zespoić to, co w historii i w jednostkowej egzystencji zostało brutalnie rozerwane. Z jednej strony mamy tu dramat osobistej dezintegracji, rozpisany na dialog z psychiatrą i z własnym sobą, z drugiej traumę zbiorową: akcję T4, zagładę pacjentów „Dziekanki” w Gnieźnie, systematyczne unicestwienie „niegodnych życia”. Powieść operuje podwójną perspektywą: intymną i historyczną, psychologiczną i metafizyczną. Jej ambicją nie jest rekonstrukcja faktów, choć te są obecne i istotne, lecz rekonstrukcja sensu.
Zamarznięty Bałtyk to nic nowego, także w czasach historycznych, od kiedy ludy nad nim zamieszkujące poznały sztukę piśmiennictwa. Najstarszy zanotowany w kronikach opis drogi lodowej pochodzi z okresu schyłkowego średniowiecza. Wówczas zapisano, iż w 1323 roku doszło do udanej podróży po zamarzniętym morzu między estońską wyspą Saaremaa a niemieckim portem Lubeką.
Wyposażeni przez naturę w zdolność magazynowania i odtwarzania informacji – pamiętamy. Pamięć o tym, co dobre, buduje nas i daje siłę; od złych i bolesnych doświadczeń chcielibyśmy pamięć bezpowrotnie uwolnić, zapewne dlatego często wypieramy z niej to, co nie pozwala nam żyć spokojnie. Czy jednak można budować przyszłość na niepamięci? Przyszłość, która przecież wywodzi się z tego, co było. Przyszłość, która, z błędów wyciągając naukę, potrafi solidnie się odbudować, wie, jak stawiać kroki, by nie upaść i nie zaprzepaścić tego, co cenne.
Aneta Przybyłek po koleżeńsku podarowała mi świeżutki tomik swoich wierszy - Las gubi, wydany wespół z Piotrem Nowakiem pod podobnym tytułem, ale bardziej optymistycznym – Las mówi. W tej ciekawej edytorsko książce Bartoszyce reprezentuje wspomniana już Aneta Przybyłek, a Kolonię Bogoria – Piotr Nowak, którym nieobce są wrażenia i emocje wyniesione z lasu, który razem, ale z osobna zwykli odwiedzać, w nim przebywać i wyłapywać myśli związane z przyrodą i zapisywać je najszybciej jak tylko można, by nie uronić z nich, chociażby „połowy słowa”.
W poezji na pewno powiedziano już wszystko i więcej się nie da, ale... można tworzyć dalej. I wiele osób to robi, a niektórzy nawet dosyć dobrze.
Satyra w literaturze zawsze jest ryzykownym posunięciem. Z jednej strony ma siłę obnażania absurdów rzeczywistości, z drugiej bardzo łatwo zamienia się w moralizatorstwo albo publicystykę, która szybko się starzeje. Czytając Komicznego człowieka Kazimierza Grochmalskiego, trudno nie odnieść wrażenia, że autor porusza się właśnie po tej cienkiej granicy – raz trafiając celnie, innym razem popadając w dłużyzny, które spowalniają całą narrację.
Adam Decowski tworzy bez mała od pięćdziesięciu lat i chociaż jest lirykiem, dla większości pozostaje satyrykiem, autorem fraszek, aforyzmów i innych form gatunkowych, które z nich „wypączkowują” – jak napisał w swoim krótkim omówieniu na okładce Fraszkoteki. Drwinek i docinków Jan Wolski. Mamy tu wszak zbiorki Plam i plamek, Pstryczków i potyczek, Drwinek i docinków, Kpinek i łatek, Madrygałków, Paranoidałków, Drzazg i drobiazgów, Frywolitek, Niepomożanek, Ofert z koperty, a także Limeryków i Epitafiów.
W obiegu ogólnopolskim pojawiła się eseistyczna książka Michała Tabaczyńskiego Kieszonkowa metropolia. W rok dookoła Bydgoszczy. Bardzo potrzebna, bo to miasto, w końcu dziewiąte w Polsce pod względem liczby ludności, mało jest znane. Taka ulokowana w centrum kraju terra incognita. Pisarz, urodzony w Bydgoszczy i zapowiadający, że będzie w niej się starzeć (s. 9), zmierzył się przede wszystkim ze swoimi odczuciami w stosunku do tego miasta. Kiedyś widział wspaniałość, wyjątkowość, urodę, potem: mizerię, nijakość, brzydotę (s. 9), a teraz?
Agatowski Tomasz (1949-2004)
Wiesław Ciesielski, Ostatni list i ostatni wiersz od przyjaciela, „Akant” 2025, nr 2, s. 28
Andrych Anna, Wizerunki, Wydawnictwo Autorskie, Zelów 2022
Rec. Daniela Ewa Zajączkowska-Hynas, Wspomnienia i fascynacje Anny Andrych, czyli o twórczości i nie tylko, „Akant” 2025, nr 6, s. 33-34
Ortodoksyjna Żydówka w wigilię Pesach jeździ po kraju i opowiada jak to jest być Żydówką w Polsce. Ubrana w sukienkę z sieciówki, matka gromadki dzieci, zostawia - przed najważniejszym żydowskim świętem - dom i wybiera się w tournée promujące ją i jej publikację. Temat Żydówki w Polsce brzmi dla mnie tak samo jak temat Araba z Nidzicy, homoseksualisty w Działdowie czy islamisty z Grudziądza. Brzmi źle, nawet bardzo źle, rasistowsko. Zakłada bowiem jakiś element ekscesu w normalności i zwraca uwagę czymś, czym nie powinien. Sam fakt, że ktoś z racji swojej przynależności etnicznej, pochodzenia czy religii robi event, jest wielce zastanawiający. W tym samym niemalże czasie ortodoksyjny katolik przesyła zdjęcia chmury na niebie ułożonej w kształcie serca z opisem, że 03.04.2023r. w Krakowie takie zjawisko miało miejsce, co należy rozumieć, że Papież nas pozdrawia. Ortodoksyjny katolik w Wielki Tydzień, a więc najważniejszy w religii rzymsko-katolickiej tydzień męczeńskiej śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, widzi w ułożeniu chmur na niebie MMS-a od Papieża.
Historia książki Maki jest naprawdę niezwykła – jej zaistnienie to splot przypadków, trud kilku osób w odtwarzaniu losów jej głównego bohatera, młodego Żyda o imieniu Moryc, oraz skrupulatna praca autora, który traktuje swoje pisanie jako posłannictwo, mówiąc o sobie, że jest jedynie palcem na klawiaturze. Trudno tu nie zauważyć zbieżności ze słowami poety Kazimierza Hoffmana: (…) jesteśmy ręką piszącą. Kto / powiedz. Kto nami pisze?. Nie była to jednak świadoma inspiracja, gdyż autor Maków w momencie wypowiadania powyższych słów nie znał jeszcze twórczości Hoffmana, tym bardziej różne sploty okoliczności wydają się zdumiewające.
Ogródek fraszek autorstwa Wiesława Rzepki to zbiór krótkich utworów poetyckich, w których satyra splata się z refleksją, a obserwacja codzienności staje się punktem wyjścia do głębszych rozważań o człowieku i jego przywarach.