Publikacje

Jest rok 1856. Cyprian Kamil Norwid w Czarnych kwiatach pozostawia życzenie co do kształtu literatury. Wieszcz marzy wprost: wierne są jak podpisy świadków, którzy, pisać nie umiejąc, znakami krzyża niekształtnie nakreślonego podpisują się: kiedyś!… w literaturze, którą może zobaczę innym razem… pisma takie nie będą dziwnie wyglądały dla szukających powiastek czytelników. — Są bowiem powieści i romanse, i dramy, i tragedie w świecie niepisanym i nieliterackim, o których się naszym literatom ani śniło, ale — te określać — czy warto?… już?… Poeta upatruje rozwoju literatury w pokazywaniu zjawisk życia codziennego, ukazywania wybitnych jednostek w ich codziennych, trywialnych sytuacjach i scenach. Wizja autora Fortepianu Szopena to niewątpliwie zapowiedź powstania i rozwoju literatury faktu.

Mało znany, niecieszący się aż taką popularnością, jak ksiądz Tischner, Stanisław Witkiewicz czy Tytus Chałubiński, piewca piękna i magii Tatr. Twórczość tego artysty nawiązuje do klasycznych pozycji literatury tatrzańskiej, jak na przykład Na Skalnym Podhalu Kazimierza Przerwy-Tetmajera czy Na Przełęczy Stanisława Witkiewicza. Pod piórem pisarza ożywają historyczne postacie zakopiańskie: Sabała, ks. Stolarczyk czy Klimek Bachleda i wielu innych ukazanych na tle surowej przyrody tatrzańskiej. O kim mowa? Artykuł ten poświęcony jest życiu i tatrzańskiej twórczości Jalu Kurka.

Jest rok 2015, w restauracji hotelowej w Nankinie, w małej grupie pisarzy jemy na śniadanie przysmażaną cukinię z ryżem i wychodzimy na ulicę, kierując się w stronę najbliższej stacji metra. Planujemy nim dojechać do Muzeum Ofiar Masakry Nankińskiej, dokonanej przez japońskich najeźdźców w 1937 roku.

Litewscy lotnicy Steponas Darius (właśc. Darašius) i Stasys Girėnas (właśc. Girskis) przeszli do historii młodej Republiki Litewskiej, która uzyskała niepodległość w lutym 1918 roku, jako jej bohaterowie narodowi. Ich działalność i osiągnięcia oraz tragiczna śmierć dały podstawy do takiego określenia.

Wiesław Marcysiak jest autorem zbioru wierszy Kamień. Poeta mieszka w Bydgoszczy. Jest nauczycielem akademickim i tłumaczem literatury. Zadebiutował w 2018 roku tomikiem Czasoprzestrzenie. Swoją najnowszą książkę podzielił na dziewięć podrozdziałów. Zważywszy na jej tematyczną różnorodność, ten zabieg okazał się przydatny.

Młodość to poszukiwanie swojego miejsca w przestrzeni publicznej, intuicyjna próba odciśnięcia swojej obecności. To dotknięcie płomienia bytu w tym przypadku muz poezji, które jak biedronki wypełniają strofami codzienność. Budzące się w okresie dojrzewania próby twórcze to zaczyn późniejszej świadomości twórczej, punkt wyjściowy doświadczenia aktu kreacji.

Wstałem z łóżka dopiero o ósmej, bo i po co zrywać się wcześniej, skoro śniadanie o dziewiątej. Fakt, są tacy wśród nas, którzy wstają skoro świt. Oglądają wschody słońca, gimnastykują się na świeżym powietrzu, ja tam wolę trochę poleniuchować z rana.

Nie chcę o niej mówić. Nie chcę o niej mówić, że się zestarzała, że jest kiczowata i nudna, jak twierdzą głupcy, co jej nie czytali albo nie zrozumieli. Chcę o niej mówić, jako o światełku w tunelu, jak o książce, która jest nieskończonością, która z każdą kolejną próbą jej odczytania, wymyka się jednoznacznej refleksji. Chcę mówić o Grze w klasy Julio Cortazara jako panopticum.

11 kwietnia

- Co masz napisać, to napiszesz. Utwór literacki to nie tylko genialny pomysł, ale i gotowość warsztatowa, trud bez mała rzemieślniczy – tak odpowiadam kolegom pisarzom, którzy skarzą się, że uciekł im pomysł, że wielka szkoda... Inni z kolei wpadają w panikę z powodu zastoju twórczego. Lamentują, że niczego więcej już nie napiszą.

Tym razem Stefan Pastuszewski oddaje do rąk czytelników książkę poetycką, zatytułowaną Życzliwa Li -li, wydaną przez Instytut Wydawniczy „Świadectwo” w 2022 roku. Mimo niewielkiego formatu jest to pozycja wyjątkowa, pod względem formy, jak i treści. Do jej napisania zainspirowała autora fascynacja kulturą i poezją japońską.