Jest rok 1856. Cyprian Kamil Norwid w Czarnych kwiatach pozostawia życzenie co do kształtu literatury. Wieszcz marzy wprost: wierne są jak podpisy świadków, którzy, pisać nie umiejąc, znakami krzyża niekształtnie nakreślonego podpisują się: kiedyś!… w literaturze, którą może zobaczę innym razem… pisma takie nie będą dziwnie wyglądały dla szukających powiastek czytelników. — Są bowiem powieści i romanse, i dramy, i tragedie w świecie niepisanym i nieliterackim, o których się naszym literatom ani śniło, ale — te określać — czy warto?… już?… Poeta upatruje rozwoju literatury w pokazywaniu zjawisk życia codziennego, ukazywania wybitnych jednostek w ich codziennych, trywialnych sytuacjach i scenach. Wizja autora Fortepianu Szopena to niewątpliwie zapowiedź powstania i rozwoju literatury faktu.