„Świat wypełniony po brzegi poetami”, tak napisała autorka w prologu książki. Zauważa ilość wierszy, poetyk, mówi, że „wierszy już wystarczy”, jednakże wciąż w poezji widzi clou dla przywieszenia obrazu - wspomnienia, ocala, mówi swoim własnym głosem. MAŁGORZATA BOBAK-KOŃCOWA rozpoczyna poetycką podróż pośród ptaków i kamieni, odnajdując inspirację u Zbigniewa Herberta, gdzie ptak symbolizować może wolność, spełnienie i miłość, a kamień – trud życia? Sama poezja jest więc ratunkiem dla „życia bez życia”, dla życia w pustce:

Tags:

Prześwietlony światłem które przecieka                                                   

Ścieśniony w lata... Jak źdźbła                                              

zeschłej trawy

                      Ich dzielność ofiarność                     

oddanie Minęły 

wraz z nimi bezpowrotnie - sznur opowieści                                   

z żalu po nich 

drwi Naigrywa z win

 

Głos jak burza

owinięty w bawełnę

 

Słowa jak dźwięki

ukryte w spojrzeniach

 

W towarzystwie ciche

w samotności głośne

 

Gdy kończy się dzień

nie budź ich pojmaniem

 

Jestem osowiała piszczącym huraganem drzew

podjęte podwójnie z radiowym wydźwiękiem parodiowym tonem

nie spodobałoby się na scenie i na szkatułce jak moje bożki 

ze szczętem wpadają hałasują przemieszczają się 

chciałoby się w cieniu w San Isidro 

brzytwą mi nie na darmo ten amolowy absmak i lawendą zatkane uszy 

powracam w kręgi nasze 

moich przyjaciół kręgi złodziei  

W nawiązaniu do książki Jana Rulewskiego Wysoka temperatura pragnę poinformować, że autor myli się w opisie przebiegu konfrontacji bydgoskiej 19 marca 1981 roku. To nie on, ale ja, Jerzy Szulc, w momencie, gdy siły porządkowe przystąpiły do ataku na delegację „Solidarności” zawołałem: „Kobiety do środka!”.

Tags:

1 sierpnia
Śmieszny, ospały leń. Sybaryta, który nie chce się ożenić, aby ponosić trudy bycia z kobietą. Przykleił się do władzy i teraz pilnuje, żeby nie straciła władzy. Uwierzył albo udaje, że uwierzył w jej narrację i eliminuje tych, którzy nie wierzą. Donosi. Gdyby taka była młodzież 1 sierpnia 1944 roku, to Powstanie Warszawskie nigdy by nie wybuchło.

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.