- Anna Kokot-Nowak
- Polecane
Anna Kokot-Nowak - Błogosławieństwo namaszczenia drukiem (1)
Czy kiedyś jeszcze poczuję to drżenie i jakąś dziwną ekscytację, kupując nowe wydanie drukowanego pisma literackiego?
Czy kiedyś jeszcze poczuję to drżenie i jakąś dziwną ekscytację, kupując nowe wydanie drukowanego pisma literackiego?
6 marca 2018 roku Sejm przyjął ustawę degradacyjną. Ustawa mówi o pozbawianiu stopni wojskowych „osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-1990 swoją postawą sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu".
Postawionemu w tytule zadaniu mógł sprostać wybitny, rasowy aforysta. A takim jest, moim zdaniem, Kazimierz Słomiński z Białegostoku.
Mija wszystko.- Sztuka
Wieczysta jedynie.
Posąg trwa,
Choć miasto przeminie.
Theophile Gautier
W almanachu „Spiętrzenie” 33 wybranych, na 300-setny numer „Akantu”.
Dlaczego taki tytuł rozważań o tomiku wierszy Ireny Batury Borówki. Reportaże z lat odległych?
Poeta Wojciech Banach urodził się i mieszka w Bydgoszczy. Jest autorem tylu tomików wierszy, że trudno je zliczyć.
Książka poetycka Rafała Gawrona Fest Tchnienie trafiła w moje ręce parę miesięcy temu i sprawiła, że musiałam się przegryź przez wiele elementów, występujących w niej, które mocno się z sobą splatają.
Z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po najnowszą powieść Tomasza Petrusa, zatytułowaną „Milczenie nut”. Książka została zrealizowana dzięki wsparciu finansowemu miasta Bydgoszcz i wydana w 2021 roku przez Wydawnictwo Novae Res w Gdyni.
Sentymentalizm… Przestrzeń bardzo dla poezji niebezpieczna. Można w niej utonąć jak w bagnie.
Klub Literacki w Poznaniu jest już szacownym jubilatem, niedawno obchodził swoje 50-lecie.
Na wstępie wspomnę, że często w swych esejach i szkicach posługuję się cytatami.
Dziennik czasu zarazy (15)
1 maja
Święto Pracy zaakceptowane przez nową zmianę po 1989 roku. Pracy?
Jerzy Stasiewicz,, czołowa postać Opolszczyzny wśród ludzi używających kałamarza. Urodzony w 1968 roku w Trzonowie (Małopolska). Poeta, prozaik, dramaturg, recenzent i eseista.
Opowiem Wam dzisiaj jak mała mysz zdobyła władzę. Stało się to w czasie pamiętnej pandemii.
I
Mój powrót do wiosny życia przerywa akustyka radości wiewiórek zjadających żołędzie. To sygnał, że muszę skoncentrować się na chwilach bieżących. Rezygnuję z dalszego podziwiania piękna parku. Wyjmuję z teczki ukończone kilka miesięcy temu moje opowiadanie Skrytka Renate Schmied. Przystępuję do czytania.
Pomysł opowiedzenia o Damaszku jest skazanym z góry na niepowodzenie zuchwalstwem. Utrwalanie, rejestrowanie fenomenu tego miasta to nieporozumienie. Może dlatego, że jest tak bardzo skomplikowane, gęste, wielowarstwowe?
Lądujemy na skraju Pustyni Syryjskiej, u podnóża górskiego pasma Antylibanu.
Był taki czas, kiedy uczniowie jesziwy zadawali panu młodemu, po nocy poślubnej, pytanie: „Znajdujesz” czy „Znalazłeś”? Jeżeli ów odpowiedział „Znajduję”, to pytający bardzo mu współczuli, jeśli zaś odpowiedź brzmiała „Znalazłem” cieszyli się wraz z owym mężczyzną.
Polski czytelnik zna Dziady z jednego tłumaczenia — klasycznego, dziewiętnastowiecznego tłumaczenia Józefa Paszkowskiego. Innych tłumaczeń Polacy nie znają albo nie chcą znać. Może dlatego, że po Paszkowskim nikt Dziadów nie przetłumaczył dobrze?
Okazało się, że wiosną 2021 kwitną nie tylko kwiaty i wirusy. Kraj przypomina wielorękiego, któremu wyrosło aż kilka prawic. Ta najpotężniejsza nie ma szans na rozwój, bo zagipsowała się już jesienią, a świętowanie tego wyczynu powinna corocznie obchodzić 22 października. Natomiast nowe, słabe prawice, mimo niewielkich szans na zdominowanie tej głównej, wiją się jak małe żmijki i w hegemona sikają jadem. Gdy to piszę, trwa walka o wybór takiego Rzecznika Praw Obywatelskich, który „nie byłby wyrazicielem tylko jednego światopoglądu”.
Maciej Porzycki jest poetą i felietonistą. Mieszka i pracuje w Poznaniu. Do roku 2016 wydał sześć tomików poezji. Siódmym jest Analogia, wydana w roku ubiegłym. To zestaw 36 wierszy. To akurat tyle, by czytelnik nie poczuł się znudzony i mógł przyjrzeć się każdemu z osobna. W tym przypadku jest to szczególnie wskazane. Te wiersze są bowiem wyjątkowo hermetyczne. Powiem wprost — szukałem w tej książce choćby jednego, który przypadłby mi do gustu. Moja intuicja podsunęła mi co prawda kilka, ale jest ona zaprawiona w takich bojach.
Doprawdy, niezwykłą podróż po lankijskiej wyspie odbyła Alina Kręcisz, autorka książki „Moja podróż z Witkacym i Malinowskim na Cejlon”. Bo, po pierwsze, odbyła ją w towarzystwie dwóch wybitnych osobistości polskiej kultury, a po wtóre, zamierzona podróż miała miejsce w tym samym okresie, czyli od 28 czerwca do 11 lipca, tylko... ponad sto lat później. Motywacje egzotycznej wyprawy Aliny Kręcisz różniły się jednak od okoliczności towarzyszących wyjazdowi bohaterów książki. Jakie to były okoliczności?