Jak objąć słowem tę bogatą paletę emocji, nastrojów, stanów i współodczuwania, które odnajduję w poezji Aliny Rzepeckiej? Punktem wyjścia dla jej twórczości jest codzienność, kresowa historia rodziny, głębokie przeżycia innych osób, które – poprzez swoiste wtajemniczenie – stają się jej doświadczeniem egzystencjalnym. To także relacje z najbliższymi i przyjaciółmi oraz poetami z całej Polski, z którymi spotkania, rozmowy i wynikające z nich wiersze stają się inspiracją dla jej poezji. Ważnym impulsem jest natura oraz sztuka, często przeniknięte delikatną refleksją o przemijaniu.

16 marca

Na warsztatach literackich często pojawia się pytanie o temat utworu.

– Szukam jakiegoś tematu do wiersza – zwierza się taki jeden delikwent.

– Bzdura! Jeśli świat przeżywasz, to tematy same się znajdują – mówię.

Nikt nie powiedział, że pisanie o poezji ma być łatwe niczym wypicie duszkiem szklanki zimnego piwa w upalny dzień. Krytyka literacka może stać się oryginalną twórczością między innymi przez doświadczanie mordęg i utrapień w kontakcie z indywidualnością pisarską. Liryka KRZYSZTOFA STANISŁAWSKIEGO, autora czterech zbiorów (Rozbite witraże, Bydgoszcz 1995, wyd. 2. – Bydgoszcz 2002, Próba końca, Bydgoszcz 2001; w pełnym świetle dnia, Bydgoszcz 2004; Głód, Bydgoszcz 2005)1 rzuca wyzwania, na które recenzent, eseista we własnym twórczym sumieniu musi zareagować: może przejść obok, poślizgać się piórem (tj. para-myślą) po matowej okładce, dotknąć kredowego papieru (czytelnik niedzielny) albo rozkleić wiersze, wypiąć je z książek, czytać po kolei (jak autor przykazał) i w dowolnej kolejności; sam proponuję odczytywać wyrazy przez wilgotne palce jak pismo złożone alfabetem Braille’a, smugi liter stają się wtedy poligraficznym szeptem inności i różności. Krytyk rzetelny, krytyk skuteczny powinien ingerować w zapis liryczny, bowiem ten nie stanowi świętości, tworu nienaruszalnego.

Europejska kultura posiada przebogatą sferę symboliki. Niebagatelne miejsce zajmuje w niej łabędź. Ptak ten intrygował ludzi każdej epoki, zaprzątając uwagę prostaczków1 i wizjonerów2. Tak jak podstawy kultury europejskiej należy widzieć w antyku, tak samo w nim trzeba szukać początku znaczenia łabędzia jako symbolu. Zawierał on w sobie specyficzny melanż, łączący pojęcia: śmierci, życia, miłosnego aktu, hermafrodytyzmu, boskiej mocy i wreszcie nieśmiertelności. Penetrując znaczenia tego symbolu, podążamy po zamkniętym obiegu, w którym trudno wyznaczyć odrębne odcinki. Wymienione wyżej znaczenia nierozerwalnie łączą się ze sobą. Spróbujmy jednak przebyć tę drogę.

Justyna Kubiak wkroczyła z cichym impetem w bieżący świat literatury profesjonalnej, bo tak nazywam to, co pojawia się dziś i w niedalekim wczoraj na łamach – nielicznych już – czasopism literackich i tomików wydawanych przez nieliczne poważne wydawnictwa i przepatrzonych przez nielicznych już krytyków albo otwartych na czyjąś poezję doświadczonych poetów.

Trafił w moje ręce, ze smakiem wydany, drugi tomik poezji Sławomiry Sobkowskiej-Marczyńskiej, zatytułowany Opuszczone tarasy. Chmury i ptaki na okładce obiecują lekkość. I tak – jest w tym zbiorze pewna lekkość i zwiewność formy, podkreślona subtelnymi ilustracjami, których autorem jest Radosław Barek. Wiersze dość oszczędne w słowach, ale –  rzec można – skondensowane w treści. Wrażenie lekkości nie dotyczy jednak tematyki poruszanej przez Autorkę, bowiem dotyka ona spraw dla człowieka najistotniejszych. Wiersze pani Sławomiry to refleksje osoby, która „stoi pośrodku”… wszystkiego i „wyjmuje je z dźwięków, pobiera z barw i wskrzesza z pamięci”.

Tags:

Pisząc o Europie Środkowej i procesach integracyjnych w naszym regionie, nigdy dotąd nie wspomniałem o Trójkącie Lubelskim. Może dlatego, że koncepcja Europy Środkowej opiera się na osi Północ-Południe, a Ukraina i Litwa, kraje które wchodzą w skład Trójkąta to przecież dla nas Wschód. Ponadto kierunek wschód-zachód podświadomie kojarzy się nadal z nieszczęściami, jakie spadały na Polskę co najmniej od XVIII wieku. Po upadku jednak Związku Radzieckiego (1991), kraje bałtyckie (Litwa, Łotwa i Estonia), oraz Białoruś i Ukraina znalazły się w na nowo politycznie zdefiniowanej przestrzeni Europy Środkowej, między Rosją, Niemcami, Turcją i Włochami, od północnej Norwegii do Salonik w Grecji. Trójkąt Lubelski wydaje się jednak mieć potencjał i stać się może istotnym czynnikiem wpływającym na sytuację w Europie Środkowej. Trójkąt jest interesującą inicjatywą i wartą wspierania. Jest też inicjatywą ryzykowną, bo stać się może formatem fikcyjnym. Dr Jakub Olchowski z UMCS wskazuje na zagrożenia: rozbieżności interesów, brak wystarczająco sprawnych kanałów komunikacyjnych, niski poziom zaufania, historyczne uprzedzenia, brak uznania ze strony środowiska zewnętrznego czy nieprzyjazne działania przedmiotów trzecich. (Jakub Olchowski, Trójkąt Lubelski – perspektywy współpracy, Luty 2025, Internet).

Zanim narody i społeczności b. Rzeczypospolitej wyruszyły do najbardziej ludowego i powszechnego z powstań XIX w., politycy, ideolodzy, decydenci i liderzy europejskich państw, które poczuły się potęgami po rozgromieniu Napoleona Bonaparte (1814-15), podjęły kompleksowe działania w celu wyniszczenia wszystkiego, co po 5-wyznaniowej RP zostało.

Popularnonaukowy esej, wydany w formie niewielkiej książeczki, w bardzo ograniczonej liczbie egzemplarzy, pod tytułem „Podziw jako fundament religii. Rozważania o wszechświecie i życiu”, autorstwa Wojciecha Marii Zalewskiego, pojawił się w „prześwicie” kultury, literatury, nauki i religii – bo tak właśnie możemy  umiejscowić ten wielowątkowy wywód, odnosząc się do jego treści jak i formy – dzięki staraniom Galerii Autorskiej Jana Kaji i Jacka Solińskiego, w tłumaczeniu z języka angielskiego Kajetana Solińskiego (Galeria Autorska, Bydgoszcz 2023).

Młodzieżowa opozycja antykomunistyczna odegrała ważną rolę w podtrzymywaniu idei wolności i sprzeciwu wobec władz PRL. Jej działalność wyróżniały determinacja, radykalizm i bezkompromisowość, wynikające z młodego wieku działaczy. Młodzi ludzie często nie obawiali się utraty pracy czy konsekwencji rodzinnych, dlatego byli bardziej skłonni do otwartego sprzeciwu wobec systemu komunistycznego. Pod koniec lat osiemdziesiątych coraz częściej mówiono o radykalizacji młodzieży, co wywoływało obawy zarówno po stronie władz, jak i części opozycji solidarnościowej. Strach przed niekontrolowanym buntem młodego pokolenia mógł być jednym z czynników przyspieszających rozmowy Okrągłego Stołu.

Zamarznięty Bałtyk to nic nowego, także w czasach historycznych, od kiedy ludy nad nim zamieszkujące poznały sztukę piśmiennictwa. Najstarszy zanotowany w kronikach opis drogi lodowej pochodzi z okresu schyłkowego średniowiecza. Wówczas zapisano, iż w 1323 roku doszło do udanej podróży po zamarzniętym morzu między estońską wyspą Saaremaa a niemieckim portem Lubeką.

Wyposażeni przez naturę w zdolność magazynowania i odtwarzania informacji – pamiętamy. Pamięć o tym, co dobre, buduje nas i daje siłę; od złych i bolesnych doświadczeń chcielibyśmy pamięć bezpowrotnie uwolnić, zapewne dlatego często wypieramy z niej to, co nie pozwala nam żyć spokojnie. Czy jednak można budować przyszłość na niepamięci? Przyszłość, która przecież wywodzi się z tego, co było. Przyszłość, która, z błędów wyciągając naukę, potrafi solidnie się odbudować, wie, jak stawiać kroki, by nie upaść i nie zaprzepaścić tego, co cenne.

Tags:

„Czy zapis wzruszenia, lęku, zachwytu – nawet prawdziwego – wystarcza, by mówić o wierszu? Jeśli przyjmiemy takie kryterium, poezja traci swoją odrębność i staje się jedynie formą komunikatu emocjonalnego. Tymczasem poezja zawsze była czymś więcej niż  ekspozycją. Była pracą nad językiem, nad jego możliwościami, ograniczeniami, napięciami” – napisał Krzysztof Gołębiewski w akantowej dyskusji o granicach poezji („Akant” 2026, nr 3, s. 20) i zaraz dodał:

Powieść „Spoina” autorstwa Irminy Kosmali to utwór, który, zgodnie z tytułową metaforą, próbuje zespoić to, co w historii i w jednostkowej egzystencji zostało brutalnie rozerwane. Z jednej strony mamy tu dramat osobistej dezintegracji, rozpisany na dialog z psychiatrą i z własnym sobą, z drugiej traumę zbiorową: akcję T4, zagładę pacjentów „Dziekanki” w Gnieźnie, systematyczne unicestwienie „niegodnych życia”. Powieść operuje podwójną perspektywą: intymną i historyczną, psychologiczną i metafizyczną. Jej ambicją nie jest rekonstrukcja faktów, choć te są obecne i istotne, lecz rekonstrukcja sensu.