Ukazanie się antologii wierszy polskich i węgierskich o tematyce chrześcijańskiej Na Anioł Pański biją dzwony jest niewątpliwie wydarzeniem literackim i kulturowym godnym zauważenia.
Inicjatorem tego literackiego i duchowego z punktu widzenia filozoficzno-teologicznego przedsięwzięcia jest dr Konrad Sutarski, poeta, społecznik mieszkający od 1962 r. w Budapeszcie, który powołał zespół redakcyjny reprezentujący różne środowiska twórcze i regiony kraju: Alicja Patey-Grabowska (Warszawa), Anna Zielińska-Brudek (Kielce), Alfoldy Jeno (Budapeszt), Stefan Radziszewski (Białogon), Konrad Sutarski (Budapeszt – redaktor naczelny).
Na apel Konrada Sutarskiego i zespołu redakcyjnego o przesłanie wierszy w duchu chrześcijańskim odezwało się wielu poetów z całej Polski (i wielu poetów węgierskich) zrzeszonych w związkach twórczych: Związku Literatów Polskich (najwięcej z Kielc), Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, Stowarzyszenia Autorów, a także spadkobiercy poetów nieżyjących. Wszyscy jak donośny chór podzielony na głosy z dominującym tematem: ratowanie chrześcijańskich korzeni Europy.
Wśród autorów antologii znajdują się księża – znani poeci, jak Janusz Pasierb, Jan Twardowski, Stefan Radziszewski, Janusz Ihnatowicz, Janusz Kobierski, Jerzy Szymik, Kazimierz Wójtowicz, Jan Sochoń i naturalnie Karol Wojtyła. Większość wymienionych księży reprezentuje nurt literacki tak zwany kapłański, z wyjątkiem może ks.ks. Twardowskiego, Pasierba, Sochonia, Karola Wojtyły.
Część polską wstępem opatrzył biskup Michał Janocha, a część węgierską biskup Veres Andras.
Stylistyka i narracja wierszy poetów z wielu stron Polski, może właśnie dlatego, jest bardzo różnorodna, wzbogacając naszą wiedzą o współczesne poezji. Wątki apotropeiczne (bicie dzwonów), których archetyp wywodzi się z czasów epidemii dżumy i innych średniowiecznych plag splatają się z wątkami katastroficznymi.
„Dokąd gnasz Europo po tym potwornym zamęcie (…)
(…) Jak długo będziemy mogli stąpać po tobie
Europo chrześcijan
Jak długo rozbrzmiewać jeszcze będzie
głos kościelnych dzwonów (…)”
(Dokąd idziesz Europo) – pyta Konrad Sutarski.
W wierszu Cień nad Europą Kazimierz Świegocki ukazuje wizję nie tylko zmienionej Europy, ale i Ziemi:
„(…) ziemio, nasza kołysko skrzypiąca w ciemnych przestworzach
gniew im odejmij i ucisz krwi dzikiej i dłoni pożar (…)”
A w wierszu Europa Krzysztof Jeżewski złowieszczy:
„opada
opada kora
czasu
wali się strych historii
(…)
dopala się nasz dom (…)”
Sytuacja obecna to
„jeden wielki
krzyż Historii (…)”
(Jerzy Binkowski – Na skraju)
„w dolinach smutku
umiera kwiat biały”
(Sławomir Krzyśka – Drogi do Pana)
A może potrzeba urealnienia apokalipsy bowiem
„(...) Przedwczesne słowo zapisane
na kartach cierpienia…”
(Dariusz Tomasz Lebioda – psalm XI)
Ale na spełnienie nadciągającej apokalipsy zapisanej już w Ewangelii Św. Jana trzeba czekać, a stan oczekiwania jest najbardziej porażający:
„(…) Lepszy ból niż czekanie na ból (…)”
(Stefan Pastuszewski – Mowa śmierci do umierającego żołnierza)
A czy nie jest wyrazem apokalipsy?
„(…) napalm i ołów
i wszystkie inne świństwa,
które tylko człowiek może wymyślić (…)”
(Stefan Pastuszewski – Świt)
„(…) eterem pachnie każdy krzyk nad ranami (…)”
(Tadeusz Nowak – Psalm zaminowany)
Przerażająca w swojej wymowie jest paralelność obrazu piękna, dobra, który symbolizuje żłobek i Dziecko Boże w zestawieniu z kontenerem, w którym leży podrzucone niemowlę:
„(…) Niegłęboko był prawie na wierzchu
pod słoikiem piątkowych śledzi (…)”
(Jerzy Grupiński – Moc truchleje)
Nieprzestrzeganie drugiego przykazania to sprzeniewierzenie się ideałom chrześcijańskim:
„(…) A Europa tłusta, syta (…) śmierć zatrudnia w gabinetach
płodów i starców się pozbywa”
(Beata Kępińska – Do stwórcy)
Ten sam temat porusza Krzysztof Rudziński w wierszu Grób nieznanego dziecka:
„Grób nieznanego dziecka zbudujmy w Warszawie
niech wieczny ogień płonie wyrwanym z łon matek”
A gdzie szukać ocalenia? Naturalnie w modlitwie proszalnej:
„Poro ufności przyjdź i stąp
na głów biczowanie w mrokach
na biedny gest złamanych rąk
pod światło na obłokach (…)”
(Zbigniew Herbert – O ufności)
„Wysłuchaj Panie modlitwy
łzą zakraplanej (…)”
(Kazimiera Szczykutowicz – Prośba)
„(…) Powiedz nam
co czynić, by pleśń nie pokryła
dziesięciu przykazań i rachunku sumienia (…)”
(Anna Zielińska-Brudek – Po dobre uczynki)
Człowiek ma nadzieję, że prośby zostaną wysłuchane, a chrześcijańska Europa przetrwa...
„(…) Ale i tak nie zgaśnie i nie zamilknie
wieczne światełko
gorejące serce
w tabernakulum (…)”
(Janusz Andrzejczak – Serce dzwonu)
„(…) Jednak światła i dobra więcej
dzięki temu trwa jeszcze świat (…)”
(Teresa Kaczorowska – Na początku było słowo)
Nuta optymizmu brzmi w utworach Adriany Szymańskiej, w jej dziękczynnym wierszu Psalm z uśmiechem:
„Dzięki Ci Boże, za serce,
które tak ochoczo
tańczy w mojej piersi
przy każdym spotkaniu z Tobą (…)”
Wiara w Boga jest dla człowieka oparciem.
„(…) Pod nogami mam ziemię
w górze gwiazdy i Ciebie
Laską moją poezja – modlitwa”
(Zofia Walas – Modlitwa pielgrzyma)
Przykładem heroizmu, odwagi, a także przykładem trwania w wierze jest Jan Paweł II.
„(…) Ile trzeba pokory
by starczyło odwagi
z ufnością jak przedtem
wyszedłeś do tłumu otwierając ramiona (…)”
(Stanisław Nyczaj – Z listu do Jana Pawła II)
Jan Paweł II kierował się miłością. Miłość do Boga i człowieka jest istotą chrześcijaństwa.
„(…) Bóg jest miłością
która jest w każdym z nas (…)”
– pisze Jan Rychner w wierszu Bóg jest miłością.
O miłości pisze także Romuald Mieczkowski w wierszu Pani mnie pyta:
„Pyta się pani – w jakim języku myślę –
myśli się w języku miłości lub jej braku
bez słów i alfabetu (…)”
A Harry Duda w wierszu Dzwony w Lubece zauważa, że pojęcia dobra i zła splatają się złowrogo. Natura człowieka jest przewrotna.
„Kto umie dzwon odlać, ten także potrafi
ślepia armat otwierać w metalu (…)”
Chrześcijanin, który symbolicznie „odlewa dzwon”, również zabija. A więc kto będzie pielęgnował korzenie chrześcijańskiej Europy? Może zniszczenie obiektu sakralnego, symbolu chrześcijaństwa, jakim jest Katedra Notre Dame przypomni mieszkańcom Europy o wspólnym dziedzictwie?
„(…) Wierzący i wątpiący, ludzie wielu krajów
do jednego dziedzictwa teraz się przyznają
i w obliczu utraty stwierdzają zdumieni
że z jednego są świata, z tych samych korzeni”
(Krzysztof Saturnin Schreyer – Nasza Pani)
Wiersze wszystkich poetów w antologii (także tych niecytowanych) zasługują na wnikliwą lekturę, zmuszają do refleksji. Są jak pojedyncze głosy w donośnym chórze.
Drugą część antologii stanowią wiersze poetów węgierskich współbrzmiące tematycznie z wierszami Polaków, które tłumaczyli: Trojan Tunde, Kazimierz Burnat, Aleksander Nawrocki, Jerzy Snopek, Konrad Sutarski, Szenyan Erzsebet, Bohdan Zadura.
Antologia jest potwierdzeniem, że poezja łączy i jest ponad podziałami. „Zostanie tylko poezja i dobro” powiedział Cyprian Norwid, a Wojciech Kaliszewski w posłowiu pisze: „(…) Antologia pod redakcją Konrada Sutarskiego ma szansę być więc nie tylko zbiorem przypominającym ślady tradycji chrześcijańskiej, ale może i powinna stać się również źródłem inspiracji i przemyśleń dotyczących roli chrześcijaństwa w naszym stuleciu”.
Na Anioł Pański biją dzwony, red. Konrad Sutarski, Kielce 2025, Wydawnictwo „Compus”, ss. 302.

