Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Dom Polski w Iwieńcu zarządzany przez Bogusławę Sobol od dłuższego czasu nie spełniał roli organizatora życia kulturalno–oświatowego, lecz był warowną twierdzą określonej, antyprezydenckiej opcji politycznej. Wstęp do niego mieli jedynie nasi, czyli ci Polacy, których szczuto obietnicą bezpłatnej wizy, otrzymaniem Karty Polaka czy paczki żywnościowo–odzieżowej w zamian za poparcie dla grupy Andżeliki Borys. W bibliotece kiszono dary z Polski, tak że, po otwarciu tej twierdzy, trzeba było popsute produkty i zbutwiałą odzież wywozić traktorem. Atmosferę wrogości wobec reżimowych Polaków i lokalnych władz białoruskich– powiatowych i miejskich podtrzymywali dyplomaci i wysłannicy, w tym parlamentarni z RP. Na każdym kroku manifestowali pogardę wobec Białorusinów, a na uroczystościach odwracali się do nich plecami, pomijając ich oczywiście przy przywitaniach. Był to nie tylko brak dyplomacji, ale i elementarnej kultury i wywoływał pejoratywne na Inflantach określenie: Polskie pany. 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Polowanie na dawnych północno-wschodnich rubieżach Polski są dziś częścią łowieckiej mitologii. Jedynie w książkach historycznych tu i ówdzie wspomina się o roli, jaką odegrały te ziemie w dziejach Polski i w dziejach polskiego łowiectwa.

Przewodnikiem po niegdysiejszych łowiskach jest książka Inflanty, Inflanty – wspomnienia rodzinne prof. Ryszarda Manteuffla Szoege w opracowaniu Zbigniewa Szopińskiego. Doskonałym uzupełnieniem tej pracy są artykuły pióra Józefa Manteuffla, brata Ryszarda, zamieszczone w latach 30. XX wieku w „Łowcu Polskim". Z fragmentów książki i artykułów dowiadujemy się o kwitnącej namiętności łowieckiej mieszkańców Inflant, o ciekawych polowaniach na łosie w okolicach jeziora Łuban, o wyprawach na przeloty kaczek u ujścia Ewikszty, o „udałych" i „nieudałych" myśliwcach.

 

Historia rodu Manteufflów sięga XIII wieku i związana jest z Pomorzem, Rugią, Saksonią i Inflantami polskimi, składającymi się z trzech powiatów: rzeżyckiego, lucyńskiego i dyneburskiego. Rodzina Manteufflów spokrewniona była najbliżej z Benisławskimi i z Rykami. Dalszymi krewnymi byli: Szadurscy, Zyberkowie, Romerowie, Kułakowscy, Lipscy; Szachnowie, Sołtanowie, Czyżowie i Żabowie. Wśród majątków i folwarków Manteufflów znajdowały się: Drycany, Taunagi, Leśno, Mizany; Byków, Stary Zamek, Augustów, Uzulniki, Murowany Dwór i Zosoły.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Wojny Gustawa II Adolfa, także z Polską, były zakończone sukcesami, a potem, już za Karola X Gustawa, nastąpił słynny potop. Karol X Gustaw Wittelsbach (ur. 8 listopada 1622 w Nyköping, zm. 13 lutego 1660 w Göteborgu) – król Szwecji w latach 1654–1660, hrabia palatyn i książę Palatynatu Zweibrücken–Kleeburg w latach 1652–1660, syn księcia Jana Kazimierza Wittelsbacha, księcia Palatynatu Zweibrücken–Kleeburg i Katarzyny, córki króla Szwecji, Karola IX. Niebywały sukces odniósł kilka lat temu Peter Englund, profesor historii na uniwersytecie w Uppsali, członek Szwedzkiej Akademii, przyznającej Nagrody Nobla. Napisał książkę, pt. Niezwyciężony, tytuł oryginału Den oovervinnerlige, Wydawnictwo Finna , Grudzień 2004, stron 1144. W przedmowie zaznacza, że 10 lat zajmował się historią XVII w. w Polsce. Specjalizuje się w latach świetności Szwecji – XVII wieku. Na polskim rynku ukazały się do tej pory dwa jego dzieła: Lata wojen i Połtawa. I tu zaskoczenie: działania Szwedów pokazane są jednostronnie, a król opisany niemal jak święty, dobroczyńca, mąż opatrznościowy, który przybył zaprowadzić w Polsce porządek, zakazać gwałtów i rozboju. Słowem, Sienkiewicz tylko w szwedzkim wydaniu i sto parę lat później. 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Do Daugawpilis przywieźli mnie rodzice w 1959r. Ojciec, ukończywszy studia medyczne, wybrał to miasto na miejsce swej pracy, by potem przez 30 lat leczyć zęby miejscowych kolejarzy. Miałam wtedy 10 lat. Przeprowadzka nie wzbudziła wcale mojego zachwytu, ale tutaj minęło moje dzieciństwo i młodość. Wyjeżdżałam stąd, wracałam. Wspomagałam ruch Łotyszy walczących o przywrócenie niepodległości na przełomie lat 80 i 90 ub. wieku, pracowałam w gazecie Narodowego Frontu Łotwy „Atmoda" (Bałtycki Czas), a potem w nowej, regionalnej gazecie „Łatgales Łajks" (Łatgalski Czas). Z Daugawpilis wyjechałam na emigrację.  I przez prawie 20 lat tutaj nie byłam. A teraz dziwię się, jak to możliwe, że prawie nie brakowało mi tej części mojego życia, o której, jeśli i wspominałam, to bardzo rzadko.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Rosjanie, opanowawszy w lipcu 1710 roku Rygę, pozostającą pod szwedzkim panowaniem od 1621 roku nie zastali w niej ani jednej prawosławnej świątyni. W takiej sytuacji funkcjonowanie garnizonu, choćby z uwagi na integrująco-dyscyplinującą funkcję Kościoła w obrębie wojska było wątpliwe. Nic też dziwnego, że car Piotr I wydał osobiste rozporządzenie przeróbki znajdującego się w szwedzkiej dotąd cytadeli (na północ od zamku) kościoła luterańskiego na prawosławną cerkiew garnizonową pod wezwaniem świętych Apostołów Piotra i Pawła (car bardzo cenił swoje imię). 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Rok 1812 w sposób szczególny zapisał się w historii Wilna. W tym mieście od 28 czerwca do 16 lipca przebywał wraz z Wielką Armią Napoleon Bonaparte. W roku wyprawy cesarza Francuzów na Rosję uczczono po raz pierwszy w miastach litewskich imieniny Napoleona. Uroczystości odbyły się w: Wilnie, Mińsku, Nowogródku, Lidzie, Grodnie, Święcianach, Rosieniu, Wołkowysku i Sokółce.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W ostatnich latach na europejskich scenach furorę robią Inflantczycy. Weszli oni na nie jakby z głębokiej prowincji, ale dzięki temu z naiwna świeżością nie zabrudzoną wszechpanującymi Trandami zachodniej, często podgniłej mody. Jak pisze Aneta Kozioł w „Polityce" (2011, nr 21, s. 69), pierwszym mistrzem, jaki wyłonił się był Litwin Eimuntas Nekrošius. Rocznik 1952, wykształcony w Mo-skwie, stworzył własny styl łączący głę-bokie wczytanie w wystawiany tekst, wierność autorowi i psychologiczne ak-torstwo z obrazami i strukturami, w któ-rych chętnie widziano odbicie litewskiej – dzikiej i surowej – przyrody. W jego in-terpretacjach sztuki Czechowa, Szek-spira czy Faust Goethego stawały się współczesnymi mitami. Fundamentalne dla ludzkości historie opowiadał poprzez obrazy oparte na fundamentach naszej ziemskiej egzystencji: ziemi, powietrzu, wodzie i ogniu, na kamieniu, drewnie i wietrze. Krytycy z zachwytem pisali o gimnastyce metafor.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

1 lipca 20011r. Polska objęła półroczne przewodnictwo Unii Europejskiej, zrzeszającej aktualnie 27 krajów. Nie jest to dowodem jakiegoś szczególnego uznania naszej roli, lecz wynika z przyjętych procedur i harmonogramu prezydencji poszczególnych państw. Nie należy z tego też wyciągać zbyt pochopnych wniosków o naszym dominującym wpływie na kształt i jakość decyzji podejmowanych w tym okresie przez UE. 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

19 grudnia 2010 roku Aleksander Łukaszenka został po raz czwarty prezydentem Republiki Białoruś. Kadencja jest pięcioletnia.

Wielonakładowa, polskojęzyczna, lecz sterowana pośrednio przez obcych decydentów prasa, wszczęła niesamowity jazgot. Ukrywając bądź przecinając fakty, zamęczała czytelników ideologią krwiożerczej dyktatury. Milicyjne pałki stały się według niej głównym rekwizytem grudniowego teatru politycznego nad Swisłoczą, Niemnem, Berezyną i Dnieprem.

A jak było naprawdę?

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ostatnie dekady XIX wieku przyniosły renesans idei narodowości oraz odrodzenie się, a w innych przypadkach budzenie się świadomości narodowej na Kresach. Zjawiska te obserwował i często komentował Józef Piłsudski. Na łamach „Robotnika" czy „Przedświtu" rekomendował odbudowę związku tych narodów z Rzeczpospolitą na zasadzie wspólnoty interesów i z zachowaniem kulturowej oraz etnicznej odrębności owych narodów. Kluczem projektu było sfederowanie, na wzór Rzeczpospolitej Obojga Narodów, z tym, że w nowych warunkach niektóre narody mogły tworzyć odrębne państwa powiązane wspólną polityką obronną i zagraniczną. Miało to dać skuteczny odpór imperialistycznej Rosji. 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Więcej się spodziewałem niż otrzymałem…

Tak można określić moją reakcję po lekturze zbioru artykułów pod redakcją Michała Głuszkowskiego i Stefan Grzybowskiego „Starobrzędowcy za granicą". Jest to dość przypadkowy, bez tematu wiodącego zestaw na zasadzie: co mam na warsztacie, to dam. Wprawdzie ideolog tej pracy -Iryda Grek-Pabisowa usiłuje powołać konceptualny „fenomen odłączenia i przemieszczenia się danej grupy na obce terytorium w otoczeniu innej kultury przy zachowywaniu przez długi okres własnych wartości mimo niesprzyjających warunków, niekiedy nawet kosztem rezygnacji z wygód i spokoju" (s.21), a redaktorzy dodają do tego „emigrację wewnętrzną" (s.12), to jednak takie zarysowanie obszaru badawczego mija się z istotą staroprawosławia.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok