Archiwum

Eugeniusz Koźmiński - Zapiski starego sceptyka (dziennik) (2) - Środa, 27 stycznia 2016 roku.

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Spis treści

Środa, 27 stycznia 2016 roku. Ponowna lektura najnowszej powieści Olgi Tokarczuk “Księgi Jakubowe”.  Po raz pierwszy pożyczyłem ją z biblioteki w Ustroniu Morskim w ubiegłym roku, ale przy odbiorze usłyszałem prośbę o szybki zwrot, bo kolejka... Taką księgę trzeba jednak przeczytać uważnie i z namysłem. Albo wcale. Ponieważ ci, którzy chcieli ją przeczytać, już to zrobili, mogłem po raz drugi i na dłużej ją znowu  wypożyczyć.

Wielość wszystkiego: miejsc, postaci, spraw. Jakby cała “Trylogia” H. Sienkiewicza, tylko na odwrót. U Sienkiewicza  królowie, książęta, magnaci, rycerstwo herbowe  i w tle czerń – tatarska, polska, żydowska – cały ten tłum ludzi drugiego planu, “gorszego sortu “ jak mówi dzisiaj pewien polityk. U  Olgi Tokarczuk wszystko odwrócone:  na pierwszym planie prości ludzie, chłopi pańszczyźniani, biedota żydowska, wszyscy którzy tworzyli większość ludności zamieszkującej kresy, ówczesne  pogranicze Rzeczpospolitej, ale którzy nie mieli żadnego wpływu na jej losy. Ich nędza, ale ich kultura, obyczaje, wierzenia. Ich krzywda, która do dziś kładzie się cieniem na naszej historii, a której nie chcemy pamiętać.

Fascynująca postać jednej z narratorek powieści – starej kobiety Jenty. Żyje i nie żyje, przypatruje się światu z zaświatów. Pięknie ją sobie Olga Tokarczuk wymyśliła, ileż możliwości  daje taki bohater opowieści! Jeszcze Benedykt Chmielowski – ksiądz, który jest pewien, że wszystko jest już gdzieś opisane-opowiedziane i trzeba to tylko zgromadzić w jednej księdze, aby świat zrozumieć, może uporządkować. Więc czyni to stale i z uporem. O skutki nie pytajcie. No i jeszcze Jakub Frank i jego misja; sekta która wzięła  zasady z judaizmu, z chrześcijaństwa  kult Matki Bożej, ale jeszcze wiele elementów z innych religii i kultur. Herezja, która jest  głównym wątkiem powieści, obok kilkunastu innych.

A jeśli ktoś chce czytać o życiu, zwyczajach, ludziach i zwykłych (?) zdarzeniach Ukraińców, Żydów, Ormian, Turków, także Polaków, którzy stanowili mniejszość, to znajdzie wszystko to opisane ze smakiem na kilkuset stronach. Trzeba tylko cierpliwości, żeby po jakimś czasie rozsmakować się w poznaniu języka, sposobu prowadzeniu narracji, bogactwie wiedzy zgromadzonej na kartach księgi.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.