- Sławomir Krzyśka
- Polecane
Sławomir Krzyśka - ***
Głos jak burza
owinięty w bawełnę
Słowa jak dźwięki
ukryte w spojrzeniach
W towarzystwie ciche
w samotności głośne
Gdy kończy się dzień
nie budź ich pojmaniem
Głos jak burza
owinięty w bawełnę
Słowa jak dźwięki
ukryte w spojrzeniach
W towarzystwie ciche
w samotności głośne
Gdy kończy się dzień
nie budź ich pojmaniem
świat zamknięty
w prostokącie okna
to co jest trochę na prawo albo lewo
nie istnieje
nie ma więc pochodu spacerujących
nie ma samochodów które zapadają się
w ramę okna
Widocznie nie umiałem
patrzeć
na kształt na pokuszenie
kosztowała mnie słowem
słowa wykradała siłom w akcie
bezsilności
łatając dziurkę w za dużym swetrze
zbierając kłosy spomiędzy włosów
zapycham ciastem letnią histerię
leżę ładując baterie w słońcu
Względny spokój stał
za ścianą
kilka centymetrów odlegle
słyszałam ocalałe krzesło
wyszło bez szwanku
nogi nadłamane w trzy czwarte
Jestem osowiała piszczącym huraganem drzew
podjęte podwójnie z radiowym wydźwiękiem parodiowym tonem
nie spodobałoby się na scenie i na szkatułce jak moje bożki
ze szczętem wpadają hałasują przemieszczają się
chciałoby się w cieniu w San Isidro
brzytwą mi nie na darmo ten amolowy absmak i lawendą zatkane uszy
powracam w kręgi nasze
moich przyjaciół kręgi złodziei
Do Tadżykistanu już nie pojadę;
droga zbyt wyboista.
Choć byłbym skrzydeł dobywał, nigdy
ich nie rozstawię.
Jesień z powojem
wiją się leniwie,
nie pójdziemy już
popływać w oceanie.
Mija wszystko.- Sztuka
Wieczysta jedynie.
Posąg trwa,
Choć miasto przeminie.
Theophile Gautier
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda współcześnie. Młodzi literaci nastawiani są często roszczeniowo, oczekując pieniędzy nawet za swoje debiutanckie, nieopierzone jeszcze teksty – tak samo nieporadne jak małe kurczęta.
W Fabryce Rzeźb Gadających Ze Sobą Mózg w Bydgoszczy wystąpił Teatr Dziadowski z jednoaktówką Wzbudzenie według tekstu Wojciecha Trzcińskiego w reżyserii Zbigniewa Zielińskiego.
To był piękny, październikowy, słoneczny dzień. Listonosz przyniósł list opieczętowany na czerwono- znaczy z urzędu. Dziadek bez pośpiechu rozkleił kopertę i z pomocą lupy przeczytał zawartość listu.
- Marysiu- zwrócił się do babci- zapraszają nas na uroczystość.
Chyba nigdy podział ludzi nie był tak przerażająco totalny i taki bezdenny. Żadna polityka, religia, coming outy, bariery finansowe i środowiskowe nie stanowiły aż tak skutecznej broni masowego rażenia.
W nawiązaniu do książki Jana Rulewskiego Wysoka temperatura pragnę poinformować, że autor myli się w opisie przebiegu konfrontacji bydgoskiej 19 marca 1981 roku. To nie on, ale ja, Jerzy Szulc, w momencie, gdy siły porządkowe przystąpiły do ataku na delegację „Solidarności” zawołałem: „Kobiety do środka!”.
W nr 6 czasopisma „Akant” ukazała się recenzja mojej książki Wysoka Temperatura.
Ten esej by nie powstał, gdyby nie historia dogmatyki religii chrześcijańskiej, a w szczególności Kościoła katolickiego, gdzie pierwsze skrzypce gra niestety wciąż Augustyn.
1 sierpnia
Śmieszny, ospały leń. Sybaryta, który nie chce się ożenić, aby ponosić trudy bycia z kobietą. Przykleił się do władzy i teraz pilnuje, żeby nie straciła władzy. Uwierzył albo udaje, że uwierzył w jej narrację i eliminuje tych, którzy nie wierzą. Donosi. Gdyby taka była młodzież 1 sierpnia 1944 roku, to Powstanie Warszawskie nigdy by nie wybuchło.
Rafał Berger urodzony w 1963 roku, pedagog, publicysta, działacz społeczny, Naczelny Imam Szyickiego Stowarzyszenia Jedności Muzułmańskiej w Polsce, autor takich książek jak Islam w Polsce (2011), Terroryzm? (2012) i innych.
Dwujęzyczna książka „Wszystko jest przypadkiem / Всё случайно” Igora Jelisiejewa zdaje się naprowadzać czytelnika na odwieczne pytania, które dręczą gatunek homo sapiens...