Archiwum

Tomas Law - Szmaty

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Martwi mnie bardzo
zagospodarowanie
przyrządów do mycia
umywalek, wanien
dezynfektant, pranie...

Wanna niemyta;
krew i jelita~~
Cif nie wyczyści
mózgów i kości~~
 tej "złotej wolności"

Cif nie odkazi
nieczystej odzieży
skarpet szatana
bielizny kryjącej
rozplaskany granat

Mop do czyszczenia
podłóg z wymiotami
pierś bez oddechu
z twarzą, włosami~~
niby nie ludzie...

Dosyć tych gaci
żeńskich, w szpitalu się
same rozpruwały!
Nikłą nić z nóg ~~
między nimi rwały!!

Wstrętne gałgany
grzechu, nóż tępy~~
pora do wora
rwać ścierki
na strzępy!!
Szyba z kolorem;
kiciu psychopaty~~
patrząc przez szyby
życie na niby~~
Drzeć się przez kraty!
Dławiąc się Bogiem
rozdzierać te szmaty!!

Ile kosztują
ręczniki? materiał?
Ile jest warta ta
nędzna materia??
Z karabinu seria!!!

Radość = nie-moda
kran krainy lodu~~
dzieła Syjonu;
razem krew, woda
trup bez aktu zgonu

Ręce, nogi
z ubrań usunięte
w starej komodzie
szczypcem ścięte;
słodkie bogi

nie mów, brudzie!
gąbko! zlew! naczynia!
To ludzie;
żyj cudzie!

Według stroju
zmiotki, szczotki, szmaty
gorsi od plewu...

Kto żyje~~zginie;
decydują świnie!~!

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok