Akant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.orgAkant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.org
  • O wydawnictwie
  • Info
    • Kontakt
    • Redakcja
    • Wskazówki dla autorów
    • Logowanie
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
    • Świat Inflant
    • Wydarzenia
Jerzy Grupiński
Polecane
02 październik 2021

Jerzy Grupiński - Jak masz na imię smutku ogromny?

Dwujęzyczna książka „Wszystko jest przypadkiem / Всё случайно” Igora Jelisiejewa zdaje się naprowadzać czytelnika na odwieczne pytania, które dręczą gatunek homo sapiens...

Na historyczne teorie filozoficznych szkół, w których czytamy m.in. o Bogu – niewidomym zegarmistrzu... Z nowszych prac chętnie wymienia się książkę wybitnego katolickiego filozofa Michała Hellera - „Filozofia przypadku – kosmiczna fuga z preludium i codą”.

Igor Aleksandrowicz Jelisiejew, rosyjski poeta, tłumacz, jak piszemy poufale – Kozak znad Donu, jest postacią bogatą w życiowe doświadczenia. Podróżnik, który zdeptał kawał świata, w tym i dalekie, niebezpieczne ścieżki Himalajów. Polskiemu czytelnikowi nieobcy, bo publikował na łamach naszej prasy kulturalnej, w tym w „Akancie”. Przed pięciu laty wyszła w Polsce jego książka (dwujęzyczna) pt. „Wiersze”. Tłumaczony na liczne języki, autor dwudziestu zbiorów poetyckich, jest redaktorem i wydawcą literacko- artystycznego almanachu pt. „Rękopis” (kwartalnik).

W jednym z kluczowych wierszy zbioru Igora Jelisiejewa w tekście pt. „Imię Twoje” czytamy:

Jak masz na imię smutku ogromny,
pierwszy, ostatni oddechu mój.

Omawiana tu książka „Wszystko jest przypadkiem / Всё случайно”  jest, jak się domyślamy, wyborem utworów z ostatnich tomików Igora Jelisiejewa. I dodajmy już na wstępie, ujmuje czytelnika liryczną nutą , emocją, wiarygodną narracją, językiem, dla którego (mogłoby się wydawać) coraz trudniej o miejsce w gustach współczesnego odbiorcy. A jednak, czytamy, wierzymy autorowi i jego słowu, dzielimy z nim pytania, trudne życiowe sytuacje, pytamy o sens ludzkiego losu, wspominamy ulotne chwile szczęścia i tragiczne sytuacje, którymi obdarzyły nas życiowe drogi. Życie i śmierć, jak słońce i księżyc, prowadzą przez wiersze poety (*** Lśniące życie), romantyczny paradygmat odnajdujemy w tekście *** Odleciały...

Ale ja kiedyś
kochałem poezję
i latałem do gwiazd,
i patrzyłem na ziemię z boku,
i chciałem objąć bezmiar.

Ufajmy losowi, nie kalkulujmy, nie liczmy – sugeruje nam autor „Wszystko jest przypadkiem”:

To, co nieistniejące, znowu jest tutaj.
Nie ma oczekiwania,
jest uczucie przewidywania
i powtarzalności – niech uśnie.
                             („Deszcz. Wrzesień”)

    Eschatologiczną problematykę odnajdujemy we wspomnianym już utworze „Imię Twoje”.  Pojawia się w nim chrześcijańska symbolika – Ciało i Krew. Kluczowe biblijne pojęcia Elohim, Adonai, Sawaof wiążą nasz czas z wiarą, religią, która przez tysiąclecia budowała (i jeszcze – tak – buduje) świadomość przetrąconej Europy i obszary prawosławnej Azji. Podobne pojęcia i obrazy zawiera tekst pt. „Dary”. W pierwszym z powyższych, w odpowiedzi na autorskie pytania, w poincie pada słowo „Bóg”, w drugim z tych wierszy czytamy:

Ja po zielonych ich bezdrożach
przeszedłem dość, aby zrozumieć,
że w każdym wędrowcu ubogim
zawsze się łaska Boża kryje.

    Ale te deklaracje autorskie, wiążące z postawą chrześcijańską, nie przeszkadzają Igorowi Jelisiejewowi w odwołaniach do „bogów”, postaci innych religii. W swoistym panteonie naszego autora nie brak herosów północnej Azji, wysp, stepów, także i gorących Indii: Himavanty, wężo-Nagów, Garudy i innych. Bo Igor Jelisiejew to nie tylko Rosjanin, także – a może przede wszystkim – człowiek, obywatel świata.
    Na szczególną (i czujną) uwagę polskiego czytelnika zasługują te teksty, które sięgają do niedawnej historii naszych narodów i Europy. „Słowiańskie runy” odwołują się do nordyckich, ugrofińskich tradycji początków Rusi (Rus to wojownik w ugrofińskim, jak chce autor). Autor przytacza (chyba nie na serio?) powszechne w Rosji (?) poglądy o Europie, Indiach – żywiących się rosyjską pszenicą i ziemniakami. Czytelnik pamiętający o wojnie z Ukrainą i aneksji Krymu , zaskoczony czyta pointę „Słowiańskich run”:

Jestem Słowianinem,
ale Rus jest jak wiking.
Moje normańskie serce
ciągle kocha kampanie i bitwy.
Moja gorąca północna dusza
chce podbić południowe kraje,
no, może nie Sycylię, ale chociaż
wybrzeże Morza Czarnego na Kaukazie.
Nie, nie jestem Słowianinem,
jestem Rusem.

Domyślam się, że autor nie na serio... Że puszcza do nas tzw. „oko”. Bo jakże inaczej?
I kiedy w innym z wierszy Igor Jelisiejew wspomina niemieckie obozy koncentracyjne Majdanka i Oświęcimia, kiedy już zaczynamy się martwić, że nie pamięta o gułagach Kołymy, Magadanu i innych, nagle trafiamy na rozdarty, tragiczny  wiersz „Nadchodzi noc”, od słów „Jak śliski nóż gilotyny/ zapada ciemność...”:

I widać w mroku niechętnym,
płynący w oku zmurszałym
Rosji zewłok opuchnięty -
i raki, pełznące na nim.

Pozwól, wyłączę tę wizję.
Lecz cóż, nie do końca zgasła.
Pod tym obrazem straszliwym
wciąż błyszczy krwawa gwiazda.

    Zwraca też uwagę „Stara bajka”, sarkastyczna opowieść o współczesnej Rosji, widzianej w krzywym zwierciadle:
Co za dziwny kraj!
Komuniści i faszyści
sąsiadują tutaj tak samo,
jak zielona trawa i wieczny śnieg -
w górach.
Trzy chatki nad Bałtykiem
stoją przodem do Europy,
a tyłem do Rosji.


    Igor Jelisiejew pięknie pisze o miłości, językiem żywym, barwnym, kreśli sytuacje posługując się soczystymi obrazami natury, pełnymi kolorów, woni. Często jest to miłość oczekiwana, niespełniona, nie do końca szczera ze strony kobiety i mimo to... Romantyczna poetyka, postromantyczny język tych wierszy, mimo prób dystansu ze strony czytelnika – chwyta za serce. Cóż... Autor jest laureatem Medalu Lermontowa. Opiewa... Tak, ten wyraz jest tu na miejscu...

Kochasz się ze mną bez uczucia
i najpiękniejsze sny mi kradniesz.
Chyba się nigdy nie nauczę
czego ty tak naprawdę pragniesz.
                        („Niby – miłość)

O, nocy!
O, moja mroczna przyjaciółko!
Wszystkie tajemnice świata wpływają w ciebie
jak rzeki do morza.
Jak one pluszczą gwiezdnymi falami!
Jak płoną oczami bestii
              („Nocna piosenka”)

    Na osobną uwagę zasługuje praca tłumaczki, współredaktorki książki – Kaliny Izabeli Zioła. Czułość, śpiewność i romantyczne korzenie poetyki, zauważalne w twórczości oryginalnej tej pisarki, dobrze służą wierszom Igora Jelisiejewa. Przekłady są wierne i piękne, mimo że kształt oryginału bywa różny: wiersz nieregularny, wolny, sylabotonik, z w miarę regularnymi rymami i rytmami. Od lat Kalina Izabela Zioła tłumaczy z języka rosyjskiego Ormian, Rosjan, Bułgarów, Macedończyków, Ukraińców.

-----------------------------------------------
Igor Jelisiejew „Wszystko jest przypadkiem / Всё случайно”, Tłum. wstęp Kalina I. Zioła Wydawnictwo Artystów i Pisarzy TEMAT, Bydgoszcz, 2021, str. 104






Tags: Jerzy Grupiński

Podobne artykuły

  • Jerzy Grupiński - Perełki z kutra DBK3
  • Jerzy Grupiński - Rembrandt
  • Jerzy Grupiński - Motyl w odcieniu różowym
  • Jerzy Grupiński - „Protokół” po raz pięćdziesiąty
  • Jerzy Grupiński - Głos wołającego na puszczy
  • Jerzy Grupiński - Kalendarium ranne
  • Jerzy Grupiński - Pisane zielonym promieniem
  • Jerzy Grupiński - Kuszenie świętego Poetego
  • Jerzy Grupiński - Imiona – drzewa
  • Jerzy Grupiński - TADEUSZ STIRMER
  • Jerzy Grupiński - Elegia szwabska
  • Jerzy Grupiński - Zmarł Marek Kośmider

Ostatnio popularne

  • Marta Otfinowska-Blixt - Niekoniecznie dookoła świata
  • Robert Drobysz - Wentyl bezpieczeństwa
  • Jacek Kasprzycki - Przed obliczem biskupa Kazimierza
  • Elżbieta Rogucka - Blask przebaczenia w ciemnościach Auschwitz
  • Stanisław Chyczyński - Kolejna wielka księga Wierciochów
  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego

Podobne tagi

  • Stefan Pastuszewski 60
  • Stanisław Chyczyński 13
  • Roman Sidorkiewicz 19
  • Ludwik Filip Czech 14
  • Jerzy Stasiewicz 12
  • Ariana Nagórska 11
  • Anna Kokot-Nowak 14

Często czytane

  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego
  • Krzysztof Gołębiewski - Czy w świecie kryminałów i romansów jest miejsce dla groteski filozoficznej?
  • Jerzy Stasiewicz – Przestrzeń czasowa osadzona w faktach, w poezji Zbigniewa Milewskiego
  • Maria Balcer - „Bezwzględna geometria życia” w wierszach Stefana Pastuszewskiego ( „Na krawędzi”)
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Nawigator postpandemiczny
  • Nate Bear - Jak Palantir zmienił Ukraińców w szczury laboratoryjne i zrujnował Ukrainę
  • Mateusz Wabik - Miejsca świata
  • Emilia Uścim - Rozkwitające fraszki

Popularne

  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego
  • Andrzej Lewandowski - Powrót Cherubiny
  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego cz. II
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Dwie komórki mojej ciotki
  • Aleksander Puszkin - Cyganie, przeł. Andrzej Lewandowski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Claudia Schiffer nie kocha Adama Boberskiego
  • Alicja Szczypka - Znudziła mi się wielka miłość
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tancerka tańczy, mężczyzna patrzy
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Każda utopia ma swoje dno
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Kolejny rozdział mesjanizmu Polski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tak mi pusto, Panie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Literatura w eutanazyjnym świecie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Coś się kończy, coś się zaczyna - wyrok, nadzieja czy dotykanie prawdy...

Zobacz też

  • Jerzy Grupiński - Perełki z kutra DBK3
  • Jerzy Grupiński - Rembrandt
  • Jerzy Grupiński - Motyl w odcieniu różowym
  • Jerzy Grupiński - Kalendarium ranne
  • Jerzy Grupiński - Pisane zielonym promieniem
  • Jerzy Grupiński - Kuszenie świętego Poetego
  • Jerzy Grupiński - Imiona – drzewa
  • Jerzy Grupiński - TADEUSZ STIRMER
  • Jerzy Grupiński - Zmarł Marek Kośmider

Zobacz podobne tagi

  • Jerzy Grupiński - A imię jego – jej trzydzieści i trzy
  • Jerzy Grupiński - Poznańskie „ReWiry”
  • Jerzy Grupiński - Trzy pióra w drodze do Słowa
  • Jerzy Grupiński - Za to oranie czym popadnie, wystukiwanie…
  • Jerzy Grupiński - Wędrująca ikona
  • Jerzy Grupiński - Pokolenia, imiona, słowa…
  • Jerzy Grupiński - Z flaszką na Belmontu łonie…
  • Jerzy Grupiński - W XXV-lecie „Protokołu Kulturalnego”

Na skróty

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
© akant.org - wszystkie prawa zastrzeżone

Main Menu

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj