Archiwum

Małgorzata Borzeszkowska - PEJZAŻ Z ŻÓŁTĄ CZAPKĄ

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Spis treści


PEJZAŻ Z ŻÓŁTĄ CZAPKĄ

otwierasz okno i masz to, na co nie zasłużyłeś;
drzewo z płonącą czupryną
i kojącym, mgielnym okładem na zbolałych gałęziach,
słońce, namalowane na podobraziu nieba jesienną akwarelą

jest wszystko, jak być powinno,
nawet york sąsiada podnosi nogę przy cudzym samochodzie

dzieciak w żółtej czapce, a drugi w zielonej,
kotka szylkretowa w podrudziałej trawie,
należą do ciebie przez tę krótką chwilę

potem…potem zmienia się światło, ziemia się przetacza,
opada mgła na yorka, czapki, kot kuleje

drzewa gasną, jak gdyby bardzo obrażone

zamykasz okno–
nic się nie należy, żadna jesień, dzień siódmy
ani bułka z masłem



MOJA CÓRKA NIE WIERZY

patrzy na wskroś nieba
i mówi: nie widzę
i nie widzi jak zwątpienie skrapla się
tuż pod chmurami
narzucając na ramiona niedowiarków
szyfonową tęczę

nie słyszę– powtarza z uporem,
zagłusza wietrzne scherzo w kominie nocy,
modlitwę drzew pobocznych
i szelest wędrujących wydm

nie czuję– krzyczy, gdy przecież
przez pustkę między dłońmi
można sięgnąć do najdalszych galaktyk
i przeczuciem załatać nieodczuwalne

nie rozumie, tak jak wciąż nie rozumie
archimedesów i grawitacji,
kiedy jabłka spadają
wprost do ogrodowej sadzawki

nie potrzebuje i pisze o tym wiersz,
moja córka, a dobry Bóg poprawia błędy,
stawia przecinki, mruga spadającą gwiazdą:
jeszcze nie wiesz, z kim masz do czynienia

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok