Archiwum

Zinajda Gippius (1869-1945), cz. II, przeł. Andrzej Lewandowski - Krzyk

Spis treści

Krzyk

Omdlewam z wielkiego znużenia,
Zraniona dusza krwią ocieka…
A jeśli nie ma pocieszenia?
Z miłością na nas nikt nie czeka?...

I wolę wypełniając srogą
Idziemy tak, podobni cieniom,
Nieubłaganą naszą drogą,
Ku niewiadomym przeznaczeniom.

I brzemię życia niby krzyża,
Tym cięższe, im dłużej dźwigamy.
I kres nieznany się przybliża
U wieczności zamkniętej bramy.

Spełnimy bez skarg, bez zdziwienia
Rolę, do której nas powołał
Ten, co nas stworzył bez natchnienia,
Ale pokochać już nie zdołał.

I rzeszą padamy bezsilną,
Do końca wiarę w cuda mając,
A z góry, płytą nas  mogilną
Ślepe niebiosa przygniatają.

                                        (1896)

                              Z rosyjskiego przełożył Andrzej Lewandowski