Archiwum

Eugeniusz Koźminski - Zapiski starego sceptyka (dziennik) (3) - Sobota, 20 lutego 2016 r.

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Spis treści

Sobota, 20 lutego 2016 r. Od rana informacje o śmierci włoskiego pisarza, filozofa i myśliciela Umberto Eco. Miał 84 lata. Z jego nazwiskiem spotkałem się późno, dopiero po wydaniu w Polsce  powieści „ Imię róży”, która okazała się światowym bestsellerem. Pamiętam, że zacząłem czytanie niechętnie, ale potem z coraz większym zainteresowaniem i ciekawością. Świat przedstawiony w książce, tak inny i odległy, okazał się nadzwyczaj intrygujący. Następnych powieści już nie czytałem, ale „Zapiski na pudełku od zapałek” (pierwsze i drugie), które zakupiła biblioteka w Ustroniu Morskim, brałem do ręki wielokrotnie. Nawet kilka cytatów mam na fiszkach. Oto jeden z nich: „Książki to ubezpieczenie na życie, maleńka antycypacja  nieśmiertelności. Raczej wsteczna (niestety!), niż spoglądająca w przyszłość. Ale nie można mieć wszystkiego i to od razu”.

W autobusie, których teraz pełno na trasie Kołobrzeg – Ustronie Morskie słyszę głos namiętnego użytkownika telefonów komórkowych:

- Halo.. To ja...no jadę, gdzie jestem? Nie widać, okna zamalowane reklamami. A co u ciebie, robisz obiad? A co będzie... No dobrze, już się wyłączam (!), jeszcze ci się coś przypali... To za chwilę będę, do zobaczyska...   W felietonie „Jak nie korzystać z telefonu komórkowego” Umberto Eco  wyróżnia pięć kategorii posiadaczy tej zmory naszych czasów. Ten gość za mną, który właśnie zakończył rozmowę i szuka następnej ofiary, należy do grupy, o której pisarz włoski napisał, że nie potrafią ruszyć się na krok, jeśli nie mają możliwości, by plotkować o błahych sprawach z przyjaciółmi i krewnymi, z którymi dopiero co się rozstali. „Bardzo trudno jest wyjaśnić im, dlaczego nie powinny tego robić. Skoro nie potrafią opanować pędu do kontaktu z innymi ani cieszyć się chwilami samotności, smakować oddalenia po okresie smakowania bliskości, skoro nie potrafią ukryć swojej wewnętrznej pustki, a nawet czynią z niej symbol i sztandar, no cóż, sprawa podpada pod kompetencje psychologa... (...) Uznaj ich za swoich bliźnich i nastaw drugie ucho”.  Trudno, jakoś to wytrzymam, to tylko parę minut jazdy.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.