Archiwum

Eugeniusz Koźmiński - Zapiski starego sceptyka (dziennik) (2) - Sobota, 16 stycznia, rano.

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Spis treści

Sobota, 16 stycznia, rano. Za oknem mglisto, lekki mróz. O tej porze Kołobrzeg “dostaje się w okowy mrozu”. Tak, po Gwiazdce, a już na pewno po Nowym Roku najczęściej u nas zaczyna się zima. Może trwać ona nawet dwa tygodnie (!), temperatura 2-3 stopnie poniżej zera, trochę śniegu. Jeżeli jest zimniej, a śnieg powoduje zaspy, mówimy: zima stulecia. Patrzę na miasto przez okno: na samej górze płachta zamglonego, sinego nieba. Nad dachami biaława mgła, za nią bardzo niewidoczne, nadciągające chmury niczym chłopskie furmanki zjeżdżające z pola, wypełnione po brzegi  snopami. Niżej czerń, szarość, mokre kolory elewacji i głuche okna, już pozbawione światła żarówek. Jeszcze czerń asfaltu i brudna żółć posypanych piaskiem chodników. Bardzo smutna paleta barw.

Następnego dnia, niedziela (zamiast audycji przedpołudniowej w programie II PR o malarstwie włoskim), czytanie: Goethe. Podróż włoska. PIW, W-a 1980. W czasie drugiego pobytu rzymskiego Goethe zapisał: “Rzym, 24 listopada [ 1787 ]. Pytasz w ostatnim liście o koloryt tutejszego krajobrazu. Tyle tylko ci powiem, że w dni pogodne, szczególnie jesienią, jest tak b a r w n y, że każde jego naśladowanie musi wydać się p u s t e.
 (...) Czyste, niebieskie cienie prześlicznie odcinają się od wszystkich żółtości, zieleni, czerwieni i brązów, po czym stapiają się z niebieskawą mgiełką w oddali. Tego blasku i stonowanej zarazem harmonii nie można sobie na Północy nawet wyobrazić.” 

Drogi Mistrzu! A czy stał Pan na molo w Kołobrzegu w czasie, gdy mgła stapiała w jedno niebo, ląd i morze? A czy wyciągnął Pan w górę ramiona, by podtrzymać obłoki? Czy poczuł się Pan, chociaż przez chwilę, cząstką Wszechświata? Można mieszkać wszędzie:  w Rzymie i Weimarze, Paryżu i Nowym Jorku, ale kocha się tylko Kołobrzeg i Ustronie Morskie (no, może poza dwoma miesiącami: lipcem i sierpniem).  

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org