1 stycznia 2016 roku, piątek. Media od kilku dni żyją podsumowywaniem wydarzeń minionego roku, ludzie podejmują różne noworoczne postanowienia, a ja się zastanawiam, skąd się to wszystko bierze i jaki ma sens? Postanawia coś się wtedy, gdy jest taka potrzeba, a nie w dniu, który wyznacza kalendarz. Podsumowuje się wykonanie jakieś pracy wtedy, gdy została ona zakończona, a nie wtedy, gdy zbiorowa histeria zabiera się do oceny zdarzeń. Zresztą: co to za oceny! Oszaleć można od tzw. zbiorowej mądrości. Jedni twierdzą, że jesteśmy zieloną wyspą i “tak trzymać”, drudzy że “Polska jest w ruinie” i potrzeba “dobrej zmiany”. Z lepszego na jeszcze lepsze. A ja życzę sobie i wszystkim moim Najbliższym dużo dobrego namysłu. Z niego biorą się mądre decyzje, roztropne działania. Z tego nasza pomyślność, czego wszystkim i sobie życzę.
- Eugeniusz Koźmiński
- "Akant" 2016, nr 4
Eugeniusz Koźmiński - Zapiski starego sceptyka (dziennik) (2) - 1 stycznia 2016 roku, piątek.
0
0
Spis treści
Strona 2 z 9

