- Ariana Nagórska
- Polecane
Ariana Nagórska - „ani ja Zachód, ani ja tutejsza”
Niby tylko z Pomorza Elżbieta Juszczak, a przecież zewsząd!
Anatol Ulman
Niby tylko z Pomorza Elżbieta Juszczak, a przecież zewsząd!
Anatol Ulman
Taniec, część arteterapii, mająca wspaniały wpływ na samopoczucie człowieka. Jest też jednym z najlepszych sposobów, by ukazać, ale również wyciszyć emocje, podnieść wewnętrzną satysfakcję i zniwelować poziom stresu.
Długo przymierzałem się do recenzji zbioru wierszy Pawła Kuszczyńskiego Mądrość dobra. Czytałem raz, poczytywałem wielokrotnie. Nie błyszczała fajerwerkami, nie zdumiewała kompozycjami, nie grzmiała doniosłymi słowami. Była jak mysz – choć ruchliwa, to szara.
Janusz Orlikowski to znany w środowisku poeta, eseista i krytyk literacki. Od lat stale współpracuje z miesięcznikami „Akant” i „Gazeta Kulturalna”. Jest autorem kilkunastu książek z wierszami, jak również esejami, szkicami literackimi, a także tekstami piosenek.
Nie zajmuję się pisaniem recenzji. Jak na pierwsze zdanie rozpoczynające moją pierwszą recenzję myślę, że brzmi trochę dziwnie lub co najmniej nietuzinkowo. Dodam jeszcze, że dużo i szybko czytam, najczęściej prozę do snu czyli biografie, wspomnienia lub kryminały, bo po prostu – tam się coś dzieje.
Przeglądam tom poezji Posłaniec nadziei księdza Jana Twardowskiego i wspomina mi się Anna Czachorowska. Gdzież to ja ją poznałem? Gdzie?... Muszę sięgnąć do Dziennika. No tak, Bielawa (10 listopada 2016r.) XI Noc Poetów, organizowana przez pieśniarkę Barbarę Pachurę i jej klub; „Pozytywka”. Siedzieliśmy w ogromnym holu galerii handlowej, ze schodami pełnymi ściśniętej na stopniach publiczności. I otwartym przejściem do nastrojowej kawiarenki. Zajmowała stolik naprzeciwko nas z Opolszczyzny. Miła, skromna, nie przenosząca na siebie uwagi otoczenia. Przedstawiła nas Basia. To już trzecia wizyta Anny Czachorowskiej w „powojennym Izraelu”.
Sześćdziesiąt felietonów najjadowitszych kontra pięćdziesiąt felietonów „ironicznie szczekających”. Sceptycyzm podszyty doświadczeniem - przeciwko wciąż syczącej ostrzegawczo kobiecości.
Wojna oczywiście jeszcze trwa. Kiedy się zakończy nie wiadomo. Sokrates rzekłby: Scio me nihil scire. (Powiedziałby to oczywiście po grecku, nie po łacinie).
Początki powstania Dyskusyjnego Klubu Literackiego mającego swoją siedzibę w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie, o jakże wymownej nazwie ,,Pod Drabiną”, sięgają początków 1980 roku i przypadają w swojej najbardziej twórczej działalności na dekadę lat 80., by ulec powolnemu zanikowi w początkowej fazie transformacji ustrojowej lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.
Będzie tu mowa o wyżu demograficznym z lat powojennych, czyli o rzeszach obywateli nazwanych na Zachodzie boomerami.
Mężczyzna w mundurze wstał od biurka, jak to robił zazwyczaj, gdy zostawał na dłuższą chwilę sam w swoim gabinecie, i wyjrzał przez okno.
Nie mogę dokładnie i precyzyjnie zdefiniować, co mi nie pasuje w tych „akantowskich” wierszach – jakieś zaćmienie. Posłużę się więc przykładem. Gdyby teraz do Redakcji nadeszły teksty w rodzaju Kwiatów polskich Tuwima, liryki Mickiewicza, czy nie daj Boże Roty Konopnickiej, to zapewne zostałyby odrzucone, jako zbyt proste i naiwne, zbyt sentymentalne, zbyt romantyczne.
Stała niezgrabnie przy studni w poszarpanym swetrze. Nakazywała synowi, aby nabrał wody. Nie posiadała już zbyt wiele siły, aby dźwigać jarzmo codzienności. Natomiast jej język wytrwale nadawał, komentując otaczającą rzeczywistość. Co w tym złego, skoro wieś tak malownicza i spokojna, a sensacji w niej brakuje. Trzeba ją w nią ubrać, choćby okrasić zbędną refleksją. Dobry i prosty sposób, aby nadać rzeczom treść, to o nich opowiadać dodając znaczenia. A może i ciężkości słowom tak, aby trwogę wzbudzić.
21 stycznia
List od profesora Zbigniewa Kwiecińskiego jak zwykle z dobrym słowem i zachętą.
1 października 2022; sobota
Bractwo Inflanckie wyprawia się na Podlasie. Od dwóch lat nie jeździmy na teren dawnych Inflant i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Przyczyny wiadome.
W XVI wieku ziemie leżące na północ od Grodna należały do książąt litewskich Asejtowiczów. W 1588 roku Opas Asejtowicz sprzedał Bartłomiejowi Białobłockiemu tę część tych ziem, na której leży dzisiaj wieś Białe Błota.
Znajdź dla siebie odosobnione miejsce, włącz muzykę, blues może jazz, a następnie skup uwagę na płynących dźwiękach, bo każdy jest fragmentem słyszanej kompozycji. Dlaczego w ten sposób? Tak, jak dźwięki malują, tak słowa, połączone w całość, tworzą obraz, wizualizują go, począwszy od kontur, kończąc na całym przekazie.
Polska szlachta stanowiła dominującą siłę polityczną, gospodarczą i kulturową do okresu rozbiorów (1772–95). W XIX stuleciu postępujące przemiany kapitalistyczne spowodowały, że gołota i część szlachty zaściankowej uległa zdeklasowaniu, a jej zamożniejsza reszta stała się klasą ziemiańską. Zatem pojęcie ziemiaństwa zrobiło karierę dopiero wraz z drugą rewolucją przemysłową, która ogarnęła świat.
Z końcem października 2022 roku wyszła książka poetycka Katarzyny Jarosz-Rabiej, promocja której zgromadziła wiele osób w zielonogórskiej bibliotece im. Cypriana Kamila Norwida. Najnowszy zbiorek wierszy zatytułowany Zmyślone miasto to już ósmy tom poetycki w dorobku pisarki, a dziesiąta książka w karierze 76-letniej autorki, wciąż jednak młodej duchem i aktywnej twórczo. Pisarka bowiem obok działalności w zielonogórskim oddziale Związku Literatów Polskich i w Stowarzyszeniu Jeszcze Żywych Poetów udziela się artystycznie w kabarecie „Monte Verde” i w amatorskim teatrze „Czego Nigdy” działających przy Zielonogórskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku.