Strona 2 z 2
autoportret z manekinem
z kąta w kąt przestawiany zero własnej woli
pomiatać sobą zawsze każdemu pozwoli
woskowa twarz i dusza tylko szata zdobi
tego który na rozkaz bez szemrania zrobi
wszystko byle uniknąć gniewu swego władcy
wystarczy skinąć ręką a głowę na tacy
bliskiego przyjaciela poda swemu panu
aby się przypodobać wśród czarnych baranów
jedną białą owieczkę stara się udawać
by zasłużyć na rąk ruch które biją brawa
zamiast bić go po pysku blednie z przerażenia
i czym prędzej ukrywa namiastkę sumienia
które strasznie mu ciąży u szyi kamieniem
precz odrzucić by chciał je by żadne zwątpienie
nie zalęgło się w duszy która jak pergamin
zbryzgany krwią zdradzonych wciąż podąża za nim

