Archiwum

Wojciech Kawiński - Początek zimowej elegii - Zanurzenie

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Spis treści


Zanurzenie

Żywy czas, żywy
bo potrafi zabijać
Wszyscy moi bliscy
Za polami za domem

Poza czasem a przecież
w nim zadomowieni
Na zawsze na krótko,
rozległe niczym morze.

Gołębie niebo, gołębie
pióra jastrzębie odloty
Przemykający się wiatr
i gronostaj zaczajony

poza tobą we mnie
który tylko czekam
Aż śnieg rozwieje
odwilż, rozpuści w sobie.                       


Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org