Archiwum

Wojciech Kawiński - Początek zimowej elegii - Zanurzenie

Spis treści


Zanurzenie

Żywy czas, żywy
bo potrafi zabijać
Wszyscy moi bliscy
Za polami za domem

Poza czasem a przecież
w nim zadomowieni
Na zawsze na krótko,
rozległe niczym morze.

Gołębie niebo, gołębie
pióra jastrzębie odloty
Przemykający się wiatr
i gronostaj zaczajony

poza tobą we mnie
który tylko czekam
Aż śnieg rozwieje
odwilż, rozpuści w sobie.                       


We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.