Strona 3 z 10
* * *
Nigdy nie wyobrażałem sobie
kształtu choroby, tego
widma naszych ciał
To ona nas szuka,
znajduje, przemieszcza się
w tkankach, limfach i komórkach
Jest rzeźbiarką
z której palców nie-
łatwo się wymknąć
Ona znajduje, ty doznajesz,
jej gniazdo pustoszeje
gdy dusza odzyskuje wolność
W bezcielesnych przestrzeniach,
pośród anonimowych imion
i jawy ze snu

