Archiwum

Jerzy Utkin - Panie Boże Mamony - za stary

Spis treści

 

za stary

za stary już by szczekać nie słyszy nie widzi
prowadzać go na smyczy dobry pan się wstydzi

nie można się pochwalić przed znajomych sforą
takim psem co kły stracił diabli pana biorą

że domostwa nie strzeże nie warczy nie gryzie
nie rzuca się do gardła co najwyżej liże

jeszcze czasem po rękach jakby chciał przeprosić
dobry pan z łaskawością dziś jeszcze to znosi

ale jego cierpliwość powoli się kończy
wymieni psa starego na sforę psów gończych

które zrobią na rozkaz wszystko co im powie
bez cienia wątpliwości które miewa człowiek

z dawna w psa przemieniony gdy czas jego mija
nie raz na grzbiecie zaznał smyczy albo kija

kiedy pan gniewem płonął chociaż psa w tym winy
nie było ani trochę pan szukał przyczyny

swoich klęsk i porażek nie biorąc w rachubę
że najczęściej sam robił wszystko na swą zgubę

winnego trzeba znaleźć a pies się nadaje
najlepiej do tej roli takie ma zwyczaje

pan i władca udzielny gminy lub powiatu
mnożąc liczne zastępy wciąż nowych psubratów

którzy na każdy rozkaz na jedno skinienie
gotowi gryźć i szarpać gdy krew wsiąknie w ziemię

przypadając do ręki która zawsze czysta
nie dla wszystkich ta prawda bywa oczywista

że psy stare i młode gotowe na wszystko
nie cofną się przed niczym by nad pełną miską

cieszyć się łaską pana węsząc wroga z dala
pan w przypływie humoru na wiele pozwala

wszystko jednak do czasu pogwizdując z cicha
pan wyciśnie z nich wszystko potem mogą zdychać