Archiwum

Jerzy Utkin - bestie burzą Bastylię

motłoch pełznie z rynsztoków paryskich zaułków
rzucając się do gardeł rozproszonych pułków

niezdolnych do obrony królestwa i króla
gdy motłoch rozpasany na ulicach hula

świętując swą wiktorię w karczmach i zamtuzach
wznosząc władzę gilotyn na monarchii gruzach

rewolucja terrorem chciwie się napawa
narzuca pokonanym swoje własne prawa

zbrodnia w glorii zwycięstwa nad absolutyzmem
historia szczerzy zęby z szczególnym cynizmem

motłoch trzymać za mordę to jedyny sposób
by najgorsze instynkty nie doszły do głosu