Akant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.orgAkant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.org
  • O wydawnictwie
  • Info
    • Kontakt
    • Redakcja
    • Wskazówki dla autorów
    • Logowanie
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
    • Świat Inflant
    • Wydarzenia
Mieczysław Wojtasik
Polecane
28 sierpień 2022

Mieczysław Wojtasik - Wiersze

Mieczysław Wojtasik

 

Wstrzymane łowy

 

szczupak znieruchomiał

na mieliźnie

wędkarz zawisł w pionie spławika

w tle piruet krwinek

u przedsionków serc

tysiącom kajmanów panter jastrzębi

nie wyłączając dwunożnych hien

zabrakło drapieżności

instynktu natury

punktu alfa na linii przetrwania

 

czy te sekundy wyłączenia

ułożą się

w nowy obraz życia

czy też Wielki Reżyser

jednym tchnieniem

przywróci sprawdzony porządek

 

 

Ghadames

 

pięć razy dziennie

stary muezin

o oczach wytrawionych w soli

przesiewał w uszach wiatr

by tchnąć w lot piaskom

oddech podziemnego płodu

 

pięć razy dziennie

płodowe wody wzbierały

pieszczone słońcem piersi

pęczniały jak poranek

aż o tysiącach lat

wzniósł się perlisty obłok

 

i oto ponad wieżę modlitw

w księżycowej gali

w koronie ze złotego brzasku

o palcach jedwabnych

jak cień daktylowych palm

wzeszła królowa pustyni

imieniem Ghadames

 

srebrem ze swych żył

hojnie poiła skwierczącą skałę

i wypełniała blaskiem oczy

starego muezzina

 

a liczne karawany

wdzięczności dla niej pełne

poczęły składać jej w darze złoto

kość słoniową i heban

 

a utrudzeni osadnicy

intonują żarliwie hymny

na cześć życiodajnej Ghadames

i znaczą na wielbłądziej skórze legendy

o krainach skąpanych w deszczu

 

 

Po porannej mgle

 

morze chałupnicze wystąpiło z brzegów

linia horyzontu pierzchła w bezpowrotność

uzdrowiciel prorok jeden z miliona

przepadł za niewidzialnym grzbietem mamuta

nie możemy się porozumieć

choć zima daje się przenieść w opłotki lata

staram się nie zajmować miejsca w płonącym samochodzie

nie wiadomo co jeszcze może się we mnie wypalić

diabeł na pewno ma proszek regeneracyjny

na spopielone ciało

lecz odbiegł na rzut granatem (w szkole rzucałem na piątkę)

przyłączył się do panien z wybiegu

jak którędy przedrzeć się przez busz niemożności

wyostrzone gwiezdnym szmerglem dzidy

przebijają serce do końca aorty

potem trwa zasiedzenie

w zaułkach postkultury makabry i reklamy –

tyle mi zostało

nic tylko uczepić się rękawów lata

i płynąć

 

 

O koniach donikąd

 

 

ostatnie konie pobiegły na bezdroża

na ronda skąd tylko donikąd

Warkocz Bereniki pręży się jak dżokej

wiatr jak dawniej muska grzywy fryzuje

 

bądźcie czujne rumaki ułańskie torpedy

historia kiedyś otworzy oczy

wtedy obok ciał jeźdźców przeszytych

strzałą dzidą szpadą pociskiem

ruszą ku słońcu stosy

zadów kłębów pęcin

krwią świeżą zroszone

 

i wszyscy wrócą konie i jeźdźcy

pod bramę dojrzałej ciszy

do sań lekkich

jak zabawy przedszkolaków

 

bądźcie czujne szkapy

o was też będzie głośno

w poemacie o koniach donikąd

 

 

Tajemnica światła

 

 

Homer żeby trafić do ludzi

błądził po bezdrożach

anioł stróż ani razu

nie przyświecił mu łuczywem

nie miał przydziału

 

dziś bezdroża są w ludziach

całe miliony

 

kamień przewodni rzucony w górę oślepł

anioł stróż wstrzymał oddech

 

teraz nikt nie wie

gdzie jest więcej światła

pod otwartą przyłbicą

czy na ostrzu miecza

 

 

Przystanek ostatniego słowa

 

tak jakby w beczce z ostatkiem smoły

zamknąć się od środka

i wrzeszczeć na całe gardło

to jest mój szlak z piekła

na słoneczne błonia

z serca matki od dziecka noszę

urywek Rejtana

coraz bardziej postrzępiony

szarpią go żrą trawią do środka

globalistyczne hieny

w dobrym miejscu muszę zostawić

ostatni odcisk stopy

w czystym bielszym od niewinności śniegu

bądź w najbardziej wszędobylskiej

oazie zieleni

a potem niech będzie widno

jak na przystanku ostatniego słowa

 

 

Glosa do wieczności

 

nic nie trwa wiecznie – mówią

wszystko się wtłacza tu i teraz

wieczność przystaje na obrzeżach rzeczy

boczy się stroszy

zaczepia o światło

i cofa się pospiesznie

na pole słoneczników

jakby słońcu brakowało złota

to co wyciekło

z gardzieli czarnych dziur

i żarłocznych karłów

rozlewa się po wertepach

aż po rozjątrzoną pustkę

 

 

Miłosne pobudki

 

czy starczy nam

woli i mocy

aby w każdej

scenie bliskości

rodzic miłość

 

kobiety unoszą

piersi jak monstrancje

z poczuciem przeciwwagi

wobec rzucanych zapalczywie

pod ich nogi kłód

 

zielone modlitwy

osiadły na rzęsach Jutrzenki

stamtąd idą wskazówki

aby żadne ze zwierząt

o wielkiej księdze miłości w genach

nie wpadło pod samochód

lub inną pancerną nieczułość

 

a każdy z bosko urodzonych

nosicieli miłości delikatnej

niczym poranna rosa

mnożył uśmiech promienny

jak płomyk lampki w igloo

 

Do prawego łoża

 

śmierć siedemdziesięciu milionów plemników

nazywasz chwilą miłości

zbyt krótką

aby wywodzić ją

przed posągi krzyże

w okrajki dębów sosen

na to nie zgodzą się ptaki

wypadłe z gniazd

niedbale włączonych do architektury miasta

krakanie tupot trzaski

to wszystko skończy się przed wizerunkiem

Matki Bożej uniżonej

jakby zbierała rozrzucone na szczęście

dla młodej pary grosze

 

Przymierzalnie

 

kto by nie chciał wypłynąć

na szerokie wody

nawet ten co się skumał

z kałużą po kostki

nie czekać na wiatr

to pierwsze przykazanie

spiąć uśmiech

ze sprężonym po seansach przetrwania

kręgosłupem

i żeby nie utonąć w pogardzie

z perłą w ustach

powrócić do pierwszego kadru

pod szyld

recepta na totalny odwyk

spójrzmy na królestwo

słonecznych emisariuszy

nikt nie chowa się za horyzont

a przestrzeni im nie ubywa

tylko nam coraz ciaśniej

nawet w przymierzalniach mody

 

 

 

Remanent

 

duch miasta

szybko ląduje w Brdzie

jak łabędź

ze złamanym skrzydłem

na brzegu

dziewczyna dotykalna

jak przed 60-ma laty

świetlisty obłok nad operą

kołysze pluskami mew

bezrybie i ryby posłuszne

jak w jeziorze Genezaret

pogoda elfów

dopełnia się pianą

jak kufel piwa

kocie łby czołgają się

ku stopom Świętej Trójcy

coraz wyraźniej wiruje

śmigło kosmosu

 

Z czterech stron świata

 

nadciąga tsunami

nie jako ściana wody

lecz krwi i ścianek przemijania

pustynne latarnie

rosną w siłę

mnożą ziarnka piasku

przez miliardy zgaszonych oczu

ślepi zwierząt i kwietnych kielichów

hangary serc

kwilą jak dzieci

tak się zapisuje

po ludzku zapomnienie

życie po życiu

nie doścignęło światełka w tunelu

Jutrzenka brodzi

w bezdennej mazi

na stu łapach

jak stonoga

a tu huczne misterium przelewania

z pustego w próżne

 

Tags: Mieczysław Wojtasik

Podobne artykuły

  • Mieczysław Wojtasik - Zapaść w literaturze
  • Mieczysław Wojtasik - Najkrócej i z sensem
  • Mieczysław Wojtasik - Za szybą lat
  • Mieczysław Wojtasik - Na początku było nieznane drzewo
  • Mieczysław Wojtasik - Fenomen pogranicza
  • Mieczysław Wojtasik - Jak trzeba
  • Mieczysław Wojtasik - Historia na teraz
  • Mieczysław Wojtasik - Globalizacja
  • Mieczysław Wojtasik - Tętent ciszy
  • Mieczysław Wojtasik - Kaskader
  • Mieczysław Wojtasik - Być czy nie być – poezji ekologicznej
  • Mieczysław Wojtasik - W Paniewku

Ostatnio popularne

  • Marta Otfinowska-Blixt - Niekoniecznie dookoła świata
  • Robert Drobysz - Wentyl bezpieczeństwa
  • Jacek Kasprzycki - Przed obliczem biskupa Kazimierza
  • Elżbieta Rogucka - Blask przebaczenia w ciemnościach Auschwitz
  • Stanisław Chyczyński - Kolejna wielka księga Wierciochów
  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego

Podobne tagi

  • Stefan Pastuszewski 60
  • Stanisław Chyczyński 13
  • Roman Sidorkiewicz 19
  • Ludwik Filip Czech 14
  • Jerzy Stasiewicz 12
  • Ewa Klajman-Gomolińska 11
  • Anna Kokot-Nowak 14

Często czytane

  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego
  • Krzysztof Gołębiewski - Czy w świecie kryminałów i romansów jest miejsce dla groteski filozoficznej?
  • Jerzy Stasiewicz – Przestrzeń czasowa osadzona w faktach, w poezji Zbigniewa Milewskiego
  • Maria Balcer - „Bezwzględna geometria życia” w wierszach Stefana Pastuszewskiego ( „Na krawędzi”)
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Nawigator postpandemiczny
  • Nate Bear - Jak Palantir zmienił Ukraińców w szczury laboratoryjne i zrujnował Ukrainę
  • Mateusz Wabik - Miejsca świata
  • Emilia Uścim - Rozkwitające fraszki

Popularne

  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego
  • Andrzej Lewandowski - Powrót Cherubiny
  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego cz. II
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Dwie komórki mojej ciotki
  • Aleksander Puszkin - Cyganie, przeł. Andrzej Lewandowski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Claudia Schiffer nie kocha Adama Boberskiego
  • Alicja Szczypka - Znudziła mi się wielka miłość
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tancerka tańczy, mężczyzna patrzy
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Każda utopia ma swoje dno
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Kolejny rozdział mesjanizmu Polski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tak mi pusto, Panie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Literatura w eutanazyjnym świecie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Coś się kończy, coś się zaczyna - wyrok, nadzieja czy dotykanie prawdy...

Zobacz też

  • Mieczysław Wojtasik - Zapaść w literaturze
  • Mieczysław Wojtasik - Najkrócej i z sensem
  • Mieczysław Wojtasik - Fenomen pogranicza
  • Mieczysław Wojtasik - Jak trzeba
  • Mieczysław Wojtasik - Globalizacja
  • Mieczysław Wojtasik - Tętent ciszy
  • Mieczysław Wojtasik - Kaskader
  • Mieczysław Wojtasik - Być czy nie być – poezji ekologicznej
  • Mieczysław Wojtasik - W Paniewku

Zobacz podobne tagi

  • Mieczysław Wojtasik - Najkrócej i najsensowniej
  • Mieczysław Wojtasik - Chaos w roli Stwórcy
  • Mieczysław Wojtasik - Wspomożenie mitu
  • Mieczysław Wojtasik - W lirycznym pogotowiu
  • Mieczysław Wojtasik - Ponadgraniczne lśnienia

Na skróty

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
© akant.org - wszystkie prawa zastrzeżone

Main Menu

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj