Strona 3 z 3
Łaska
Stary człowiek znów jest dzieckiem
bezbronnym jak każdy poddany Boga
Mieszkaniec wiecznego snu i obcy w tym
tyglu doczesnego świata
Chociaż na jeden karnawał zdążyć
przed śmiercią Życie obłaskawić
pokorną modlitwą Zgadywać losy
i pokochać nawet swoją nieobecność
Zgodzić się na pełzające miesiące
i lata Słonecznikami zastąpić
gasnące słońce Potem lepić
życie z jutrzejszego chleba
i tak zasłużyć na niełaskę nieba

