Strona 2 z 3
Jesień
Wszedłeś już na tę drogę na której wszystko
się gubi Gołąb cię przedrzeźnia swoim
przeznaczeniem Bóg ukrył się w chmurze
i stamtąd rządzi niebem Nawet słońce nie
ma twarzy ni zapachu Zaplata warkocze
wrześniowym deszczom Cisza pisze od
nowa jesienne księgi Wiatr pełznie
w żałobnym orszaku Czernieją twarze
ikonowym Bogom Los z opadłym
liściem przesyła niebu swoje odbicia
Tak kończy się z bólem zwykła jesień życia

