Akant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.orgAkant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.org
  • O wydawnictwie
  • Info
    • Kontakt
    • Redakcja
    • Wskazówki dla autorów
    • Logowanie
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
    • Świat Inflant
    • Wydarzenia
Mateusz Wabik
Polecane
25 marzec 2025

Mateusz Wabik - Knajpiany Kraków

W pierwszej dekadzie XXI wieku w Krakowie zaczęły być organizowane spotkania poetyckie w knajpach i nie chodziło o wieczorki znanych poetów, ale spotkania dla początkujących. Często połączone były z koncertami muzycznymi, na których występowały zespoły rockowe, metalowe, czy hiphopowe. Były te spotkania następstwem propagowania poezji slamowej przez krakowski „Ha!art”, gdzie promowano prostotę, rymy, problematykę społeczną i ostre komentarze. Nie znałem dobrze tych kręgów, ale chyba, w którymś momencie środowisko knajpianej literatury podzieliło się na obóz performerów i zwyczajnych poetów. Takie spotkania poetyckie dla początkujących prowadzone były w ramach cyklicznych spotkań „Kulturkampf”, „Poezje i herezje”, ale także w Kawiarni Artystycznej.

Musiałem wspomnieć o zjawisku poezji knajpianej, gdyż niedawno dostałem z wymiany tomik Michała Killińskiego Literatura brzydka, który ukazał się w 2018 nakładem krakowskiego wydawnictwa Santa Muerte (wznowiono go w 2023 roku), a autor urodzony w 1987 roku związany był z poezją knajpianą od wielu lat, ba, sam współprowadził spotkania „Poezje i herezje”. Nigdy jednak nie spotkałem się z jego poezją w żadnym periodyku.

W Literaturze brzydkiej nie było nadziei, humoru, zwykłej próby ogarnięcia codziennego życia; za to dominował nastrój beznadziei, bylejakości, niespełnienia, choć trzeba przyznać, że Killiński nie pisał jak wielu poetów w ostatnich latach w stylistyce peerelowskich kaskaderów literackich, nie słychać było wpływu na jego wiersze ani Rafała Wojaczka, ani innych poetów z tego kręgu.

W wierszach Killińskiego przeczytać można było o gnijącym jedzeniu w lodówce, myślach samobójczych, zarażeniu paciorkowcem, zaliczanych kobietach, wymiotach, samookaleczeniu, nieznośnych tęsknotach i rozłąkach, pojawiały się w nich odniesienia do jazzu i rocka, ale także napomknienia o niesnaskach z własnym ojcem, ciągłym błądzeniu w świecie nie mając poczucia celowości istnienia, snach o lepszym życiu, czy nawet ironicznie o kanibalizmie, niechęci do świąt państwowych.

W wierszu „Pani K.” znalazł się ciekawy opis rytualnego, religijnego aktu klęczenia niepopartego wiarą, ale robionego na wszelki wypadek: „Nie wierzy ale prosi a nuż/a nóż tak na wszelki wypadek” („Pani K.”). W wierszu kobieta od klęczenia zrobiła sobie odciski, ale także zraniła się od gwoździa, co mogło być przypadkiem, ale także symbolem. Nie spotkałem się jeszcze w polskiej poezji współczesnej z takim przypadkiem, by ktoś opisał religijne czynności wykonywane bez większego przekonania. Kiedyś to raczej oficjalny świat PRL-u był ukazywany jako taki na niby, np. w pewnej powieści Janusza Andermana z lat 80-tych opisywano ludzi w pochodzie pierwszomajowym, którzy nie demonstrowali swojego przywiązania do idei komunistycznych, ale przez udział w nim dbali o awanse w pracy, wczasy albo nie chcieli się narazić na nieprzyjemności ze strony dyrekcji w zakładzie pracy.

Mimo, że Killiński nie inspirował się zbytnio dawnymi awangardami ani symbolizmem, niektóre jego wiersze były zbudowane z różnych fraz na granicy komunikowalności i nie za bardzo wiadomo o co w nich chodziło poza tym, że były mroczne. Np. w „Poduszkach” pojawiło się zastanowienie nad własnym istnieniem. Potem informacje, że pod jezdnią płynęła „martwa rzeka”, a latarnie „świeciły pustkami”. Mogło to być wyrażenie czegoś co działo się w nocy. Jednakże w kolejnych strofach pojawiła się matka, która miała przeprosić, a także oczekiwanie na odcięcie ręki. Wiersz kończył się słowami „Odkąd tu jestem/będę już wszędzie”. Zważywszy na styl poezji Killińskiego w innych wierszach ten jakby zawisł w zbyt wielkim niedomówieniu i poza chwytliwymi frazami, które mogły intrygować, niezbyt wiązały się ze sobą różne strofy. Wiadomo tylko, że wydarzyło się coś niezbyt przyjemnego i bolesnego dla podmiotu lirycznego, ale wiersz jakby opierając się na pseudonimowaniu stanów uczuciowych nie wyjaśniał niczego.

Po tym, co słyszałem na różnych spotkaniach knajpianych byłem zaskoczony na plus zbiorem Killińskiego. Jednak to kilka skojarzeń z poezją Świetlickiego kazało się zastanowić, czy poeta zacierał ślady większej inspiracji jego poezją, czy miał po prostu podobne zainteresowania subkulturowe, muzyczne i temperament. Nie mogłem tego rozstrzygnąć, bo takich wyraźnych śladów nie było zbyt dużo. Poeta nie uciekał w świat literacki sprzed 1989 roku jako ten ważny, co kreowały niektóre środowiska także związane z Krakowem. Wybór Świetlickiego jako patrona swojej poezji mógł być też odczytywany jako przeciwstawienie się różnym opcjom artystycznym uprawianym przez rówieśników – od neolingwizmu, przez żartobliwą poezję konwersacyjną, po poezję zaangażowaną.

 

Michał Killiński, Literatura brzydka, Kraków 2023, Wydawnictwo Santa Muerte, ss. 52.

Tags: Mateusz Wabik, Knajpiany Kraków

Podobne artykuły

  • Mateusz Wabik - Narkotyki, hippisi, poszukiwanie sensu istnienia. O tomie wierszy „Martwa natura z łapką na osy” Ryszarda Częstochowskiego
  • Mateusz Wabik - Poezja o smaku starej herbaty
  • Mateusz Wabik - Bagaż doświadczeń
  • Mateusz Wabik - Wiersze niczym układanki z puzzli z zaplątanymi puzzlami z innego pudełka
  • Mateusz Wabik - Wyjście z impasu
  • Mateusz Wabik - Eskapizm współczesny z konsolą w tle i filmami na komputerze
  • Mateusz Wabik - Świat rozrobiony wodą. O poezji Bożeny Kaczorowskiej
  • Mateusz Wabik - Nie wysiadam
  • Mateusz Wabik - Bez łatwych klasyfikacji
  • Mateusz Wabik - Z rozporządzeń ministra Karola Gustawa Baryki w sprawie polskiej kultury
  • Mateusz Wabik - Science fiction i kostka Rubika.- O poezji Elżbiety Lipińskiej.
  • Mateusz Wabik - Nie ma boga gdy płoną stosy. O poezji Krzysztofa J. Lesińskiego.

Ostatnio popularne

  • Marta Otfinowska-Blixt - Niekoniecznie dookoła świata
  • Robert Drobysz - Wentyl bezpieczeństwa
  • Jacek Kasprzycki - Przed obliczem biskupa Kazimierza
  • Elżbieta Rogucka - Blask przebaczenia w ciemnościach Auschwitz
  • Stanisław Chyczyński - Kolejna wielka księga Wierciochów
  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego

Podobne tagi

  • Stefan Pastuszewski 60
  • Stanisław Chyczyński 13
  • Roman Sidorkiewicz 19
  • Ludwik Filip Czech 14
  • Jerzy Stasiewicz 12
  • Jerzy Grupiński 11
  • Anna Kokot-Nowak 14

Często czytane

  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego
  • Krzysztof Gołębiewski - Czy w świecie kryminałów i romansów jest miejsce dla groteski filozoficznej?
  • Jerzy Stasiewicz – Przestrzeń czasowa osadzona w faktach, w poezji Zbigniewa Milewskiego
  • Maria Balcer - „Bezwzględna geometria życia” w wierszach Stefana Pastuszewskiego ( „Na krawędzi”)
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Nawigator postpandemiczny
  • Nate Bear - Jak Palantir zmienił Ukraińców w szczury laboratoryjne i zrujnował Ukrainę
  • Mateusz Wabik - Miejsca świata
  • Emilia Uścim - Rozkwitające fraszki

Popularne

  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego
  • Andrzej Lewandowski - Powrót Cherubiny
  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego cz. II
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Dwie komórki mojej ciotki
  • Aleksander Puszkin - Cyganie, przeł. Andrzej Lewandowski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Claudia Schiffer nie kocha Adama Boberskiego
  • Alicja Szczypka - Znudziła mi się wielka miłość
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tancerka tańczy, mężczyzna patrzy
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Każda utopia ma swoje dno
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Kolejny rozdział mesjanizmu Polski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tak mi pusto, Panie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Literatura w eutanazyjnym świecie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Coś się kończy, coś się zaczyna - wyrok, nadzieja czy dotykanie prawdy...

Zobacz też

  • Mateusz Wabik - Narkotyki, hippisi, poszukiwanie sensu istnienia. O tomie wierszy „Martwa natura z łapką na osy” Ryszarda Częstochowskiego
  • Mateusz Wabik - Bagaż doświadczeń
  • Mateusz Wabik - Wiersze niczym układanki z puzzli z zaplątanymi puzzlami z innego pudełka
  • Mateusz Wabik - Wyjście z impasu
  • Mateusz Wabik - Eskapizm współczesny z konsolą w tle i filmami na komputerze
  • Mateusz Wabik - Świat rozrobiony wodą. O poezji Bożeny Kaczorowskiej
  • Mateusz Wabik - Bez łatwych klasyfikacji
  • Mateusz Wabik - Science fiction i kostka Rubika.- O poezji Elżbiety Lipińskiej.
  • Mateusz Wabik - Nie ma boga gdy płoną stosy. O poezji Krzysztofa J. Lesińskiego.

Zobacz podobne tagi

  • Mateusz Wabik - Rzeczywistość i szyfry. Jak czytać wiersze Ewy Świąc?
  • Mateusz Wabik - Seksualne obsesje i polemiki z polskością

Na skróty

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
© akant.org - wszystkie prawa zastrzeżone

Main Menu

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj