Akant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.orgAkant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.org
  • O wydawnictwie
  • Info
    • Kontakt
    • Redakcja
    • Wskazówki dla autorów
    • Logowanie
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
    • Świat Inflant
    • Wydarzenia
Ryszard Mścisz
Polecane
20 listopad 2025

Ryszard Mścisz - Satyryczny talent

Adam Decowski tworzy bez mała od pięćdziesięciu lat i chociaż jest lirykiem, dla większości pozostaje satyrykiem, autorem fraszek, aforyzmów i innych form gatunkowych, które z nich „wypączkowują” – jak napisał w swoim krótkim omówieniu na okładce Fraszkoteki. Drwinek i docinków Jan Wolski. Mamy tu wszak zbiorki Plam i plamek, Pstryczków i potyczek, Drwinek i docinków, Kpinek i łatek, Madrygałków, Paranoidałków, Drzazg i drobiazgów, Frywolitek, Niepomożanek, Ofert z koperty, a także Limeryków i Epitafiów.

Pełniejszy przegląd dokonań twórczych Adama Decowskiego w tym zakresie, jaką Fraszkoteka… przynosi, pozwala jeszcze bardziej dobitnie uwydatnić te walory twórczości, które od lat przynoszą mu uznanie czytelnicze. Pewna drapieżność, tnące ostrze satyry łączy się z obyczajową, łagodną uszczypliwością, spoza której w gruncie rzeczy wyziera humanistyczna „lubość” życia, ludzi, naszej codzienności, w której śmiech zabija nudę, otwiera na radość, pozwala zachować dystans do tego, co nas nęka, uwiera, martwi. „Ostrze satyry – nikt nie zaprzeczy -/ jak akupunktura – czasem leczy”. Taką terapeutyczną funkcję satyry odkrywa przed nami Adam Decowski w utworze O satyrze z Drwinek i docinków.

A skoro jedną z form terapii jest autoterapia, to niejednokrotnie autor siebie włącza do owej wspólnoty „leczonych śmiechem”. W cyklu Paranoidałki możemy na przykład odkryć takie uniwersalne prawdy: „Pijani ze szczęścia nie kwalifikują się do izby wytrzeźwień”; „Niekiedy upadek na cztery łapy dodaje człowiekowi skrzydeł”; „Wysoką stopę życiową zawdzięcza głowie”. W tych lakonicznych myślach kryje się także to, co jest istotą satyrycznej twórczości Adama Decowskiego. Widzimy tu umiejętność kreowania prawd z powiedzeń, pewnych struktur frazeologicznych, dwuznaczności języka – zderzone ze sobą wchodzą one w semantyczną grę, otwierają pole do czegoś, co jest „naddane”, nowe i odkrywcze. Na przestrzeni całego zbiorku oczywiście można mówić o różnych skalach wyrafinowania w tym względzie (co raz zmusza do większego intelektualnego wysiłku, innym razem pozwala beztrosko i spontanicznie „wydać z siebie” radość), niemniej jednak jest to warunek sine qua non, by satyra była udana, dobra. Kolejny element to wyczulenie na paradoksy, pewne nielogiczności w naszym postępowaniu, porządku świata i rzeczy, w tym, co kształtuje nasz byt i decyduje o naszym postępowaniu.

W utworze O szczęściu z cyklu Pstryczki i potyczki ów paradoks zdaje się dość łatwo dostrzegalny, wręcz oczywisty: „Choć stare przysłowie mówi: / Pieniądze szczęścia nie dają,/ to jednak sprzyja szczęście,/ tym, co pieniądze mają”. Odwołanie do przysłowia, które ma wszak być „mądrością narodu”, zostaje zderzone z realną obserwacją, sferą życiowej praktyki, która dowodzi, że „te, co nie śmierdzą” potrafią nasycić życie aromatem szczęścia. Jednak choćby w Bonusie z Drwinków i docinków ów paradoks jest już bardziej subtelny, wyrafinowany, bowiem ta płaszczyzna realnych odniesień zostaje zderzona z pewną grą słów, przenośnych „antropologicznych” znaczeń. „Od niebios ma bonus w darze:/ jedną głowę, a dwie twarze” – w takiej konstrukcji słownej, skojarzeniowej kryje się nawet coś więcej niż ów paradoks głowy i twarzy. Człowiek ma jedną głowę, ale ta głowa pozwala mu okazywać się dwoma twarzami – z wyrachowania, jakiejś wyrodnej natury, czasami potrzeby obrony czy ukrywania się przed złem świata („trzeba być lisem i lwem”), może jeszcze z innych przyczyn. Tylko czy ów „bonus” jest aby Boski, czy może to ludzka natura uczyniła dar Stwórcy „wzbogaconym”?

Świat polityki, sfera relacji damsko-męskich, baczna obserwacja narowów ludzkiego charakteru, paradoksy egzystencji i życiowych aktywności, działań, prawdy, które dopominają się o werbalizację, obnażenie – te i inne wyznaczniki stają się asumptem twórczych poczynań, źródłem inspiracji i areną, na której objawia się satyryczny talent Adama Decowskiego, jego czasem nieco przycięty a czasem ostry pazur. Wydana w 2025 roku przez Stowarzyszenie Literacko-Artystyczne „Fraza” w Rzeszowie Fraszkoteka. Drwinki i docinki przynosi spory zasób satyrycznego potencjału autora, daje obraz tego, co i jak go śmieszy, prowokuje, zadziwia. Satyryczne rysunki Henryka Cybuli, które wzbogacają tę książkę, pozwalają zaś owe literackie dokonania zobrazować.

 

Adam Decowski, Fraszkoteka. Drwinki i docinki, Stowarzyszenie Literacko-Artystyczne „Fraza”, Rzeszów 2025.

 

Tags: Adam Decowski, Ryszard Mścisz

Podobne artykuły

  • Ryszard Mścisz - Bo w pięknie jest ocalenie

Ostatnio popularne

  • Marta Otfinowska-Blixt - Niekoniecznie dookoła świata
  • Robert Drobysz - Wentyl bezpieczeństwa
  • Jacek Kasprzycki - Przed obliczem biskupa Kazimierza
  • Elżbieta Rogucka - Blask przebaczenia w ciemnościach Auschwitz
  • Stanisław Chyczyński - Kolejna wielka księga Wierciochów
  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego

Podobne tagi

  • Stefan Pastuszewski 60
  • Stanisław Chyczyński 13
  • Roman Sidorkiewicz 19
  • Ludwik Filip Czech 14
  • Jerzy Stasiewicz 12
  • Jerzy Grupiński 11
  • Anna Kokot-Nowak 14

Często czytane

  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego
  • Krzysztof Gołębiewski - Czy w świecie kryminałów i romansów jest miejsce dla groteski filozoficznej?
  • Jerzy Stasiewicz – Przestrzeń czasowa osadzona w faktach, w poezji Zbigniewa Milewskiego
  • Maria Balcer - „Bezwzględna geometria życia” w wierszach Stefana Pastuszewskiego ( „Na krawędzi”)
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Nawigator postpandemiczny
  • Nate Bear - Jak Palantir zmienił Ukraińców w szczury laboratoryjne i zrujnował Ukrainę
  • Mateusz Wabik - Miejsca świata
  • Emilia Uścim - Rozkwitające fraszki

Popularne

  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego
  • Andrzej Lewandowski - Powrót Cherubiny
  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego cz. II
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Dwie komórki mojej ciotki
  • Aleksander Puszkin - Cyganie, przeł. Andrzej Lewandowski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Claudia Schiffer nie kocha Adama Boberskiego
  • Alicja Szczypka - Znudziła mi się wielka miłość
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tancerka tańczy, mężczyzna patrzy
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Każda utopia ma swoje dno
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Kolejny rozdział mesjanizmu Polski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tak mi pusto, Panie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Literatura w eutanazyjnym świecie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Coś się kończy, coś się zaczyna - wyrok, nadzieja czy dotykanie prawdy...

Zobacz też

  • Ryszard Mścisz - Bo w pięknie jest ocalenie

Zobacz podobne tagi

  • Adam Decowski - Między światłem a mrokiem
  • Ryszard Mścisz - Bo w pięknie jest ocalenie

Na skróty

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
© akant.org - wszystkie prawa zastrzeżone

Main Menu

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj