Strona 3 z 7
opowieść wigilijna
choć dawno już zdechły
albo je uśpiono
to nadal trącają nas pyskiem
by je poklepać
poszudrać
pogłaskać wspomnieniem
przy świątecznym stole
mówimy o swoich
ukochanych psach
teraz gdy już ich nie ma
są jeszcze kochańsze
bo nie kłaczą
i nie trzeba ich wyprowadzać
a takie były mądre
grzeczne, usłuchane
- - z ludźmi jest gorzej
nawet po śmierci
nie dają nam spokoju
wypominają Dom Opieki
zbyt rzadkie odwiedziny
i nie ten cmentarz
i nie taki pogrzeb
przy świątecznym stole
zdechłe psy
poprawiają apetyt
umarli ludzie
stają ością
w gardle

