Archiwum

Stefan Pastuszewski - Mimo wszystko - Traktat o męskim błaznowaniu

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Spis treści

 

Traktat o męskim błaznowaniu

„nie denerwuj mnie,
bo muszę jeszcze coś ważnego zrobić…
przyjdź później
za godzinę
za czas jakiś
zadzwonię, kiedy,
ja…"

to trochę boli
ale tak jak serce przestanie kiedyś boleć
i jak rana zabliźni się
nadzieją lub śmiercią

i nie mów: tylko…
nie dodawaj czegoś do niczego,
błaźnie

błaznem będąc, czegóż się spodziewałeś?

śpiewaj swoje kiedyś
opowiadaj niegdyś
jedno co umiesz, to umiesz mówić
życie, miłość nie dla ciebie, słowiarzu
słowo tak jak na początku
frunie nad ziemią i nad wodami
które są kobietą
i nigdy jej nie dotknie
tak naprawdę
to inne porządki rzeczy,
głupcze,
błaźnie
i każde inne słowo
z tej gorszej, śmiesznej rzeczy jest tobą
ta piękniejsza, lepsza
(choć w gniewie
czasem nazywasz ją niską)
poszła już na inne spotkanie
i powróci radosna, odmieniona nieco

co tu jeszcze robisz, głupcze, błaźnie?
czekasz?



Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok