Archiwum

Bogdan Piotr Kozłowski - L o d o w i e c - Droga ku północy

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Spis treści

Droga ku północy                                                         



Z cyklu: Obrazki z podróży


Z każdym kilometrem, z każdym dniem bliżej celu, a dni w ten nieziemski, bezsenny czas białych nocy długie prawie od rana do rana. Przyzwyczajeni do głębi mroku naszych nocy letnich zaczynamy już tęsknić do odrobiny ciemności, a nawet… śnić o niej.   
Kraina wodospadów, fiordów i fieldów, i te tyczki wzdłuż drogi, porozstawiane jakby dla zabawy przez psotne Trolle. Wysokie – tak na oko – na cztery, pięć metrów… Może i śmieszne w środku lata, ale gdy sypnie białym puchem są z pewnością jedyną nadzieją na odnalezienie drogi ku północy, tej  co to kończy się na Nord Cape.  

Norwegia,  lipiec 2003    

 

 

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org