Archiwum

Eugeniusz Koźmiński - Morze wyszło na ulice

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Morze wyszło na ulice Zawija rękawy
gasi spalone latem bruki Sprząta
Zaczyna się pora wilgoci miesiące cienia
który zawiśnie nad nami jak wieko

We śnie mówiłaś że zadzwonisz
lecz zbudziłem się za wcześnie
nim podałaś kiedy

Patrzę przez okno Płynie woda
ryby gadają ze sobą w najlepsze
a w górze obłoki białe jak mleko
Bóg im czesze włosy

Czułość jest białym przebiśniegiem
czekaj – mówiłaś – przyjdzie jak ma przyjść
zaświeci słońce ogrzeje i ciebie

A tu od rana morze włóczy się po ulicach
barometr spada głową w dół
Zadzwoń – nim mrok przykryje nas jak wieko
zanim zatrzyma się czas

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok