Jak to jest
Patrzę na fotografie pokoleniowe
ten z tym ten z tamtą
wszyscy razem a każdy obok
milczenia gdzieś tam
nad wodospadem pod katedrą
nie umiem wyjaśnić
dlaczego jedna fotografia ważniejsza
od drugiej
a tylko że wszechświat pięknieje od osobo-miejsc
spotkanych we właściwym dla siebie czasie (nieistniejącym)
że dotykając miejsc na wykresie przestrzeni byliśmy tu
będziemy rozpoznawalni niczym tęskniące za sobą galaktyki
jednak śpisz z czasem (nieistniejącym)
budzisz się obok mnie
wiem że twoje
ciepło
będzie na zawsze
wpromieniowane w moje ciało
Jolanta Baziak

