Archiwum

Krzysztof Stanisławski - Przetoka

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Po każdej pełni i po latach ciszy szum przybiera inną postać
Urasta na nowo

I Tobie czasem drżą ręce Choć inny hałas Cię złości Śląc
górnolotne orędzie szyfruje małość -brak
celowości Ten szum wolę rozkłada  Wytrąca z nas rytm
codzienności -  schody brzeg Kurczy i kruszy
świadectwa łaskę grzech    Między słowami -radości łzy
w rozpaczy śmiech Społeczność  portal
gniew Wielki i hałaśliwy
                                                 Pieśni nie płyną choć można je

mnożyć Nagiąć nachylić Albo wymazać
w dowolnej chwili Od ściany odpaść - zawrócić bieg
Najdroższa żegnaj  Miła witam cię Myśli malarzy
poza obrazem -  dowolność
zachceń Rozkwitu mit wypełniony krwią barwy
i dotyku - lot  Lotniejszy się zdaje  Zwykleje
natychmiast potem - Wędrówki pryzmat
w zgryzotę   Ludzi małostkowych W zatłoczonej
pustce Praw wielu gęstwinie Z tym mną który ostudzi
zagrzebie ominie Pod spuchniętymi powiekami  
powrotne drogi są   
bardzo długie Gęstwią przytomnie Pośród ściernisk
szarości  Łatwą zdobyczą gardząc
cierpliwie
                      Znając dziwaczną naturę człowieka  
Niewiele zostawiłeś
Sobie do obrony Na samej granicy
przed  którą rozpościera się kraina urojeń
skarg i bełkotów Czekasz osobny
teraźniejszy - Zrodzony                                                                                                                         

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok