Piotr Bagiński
Demistyfikacja
Pamięci: Edwarda Stachury i Janusza Żernickiego
Rozwiały się sady nad Nieszawą,
jak chmur sprzed lat porzucony welon,
/Była jak miasteczko
w którym przez pomyłkę
się nie urodziłem
które jest jak przekrojone jabłko
nad nim przepływają sady
była jak moje włosy
czasem się dziwiłem
że mnie boli.
cyt. Piotr Bagiński „Erotyk małomiasteczkowy” Nieszawa 1978/
pozostał cmentarz, a pod nim miasteczko,
jak stygnąca twarz umierającego starca:
nieruchome zmarszczki ulic,
zamglone oczy nieczynnego baru,
wydatny nos fary.
Bełkocą sine usta Wisły:
panta rei, panta rei, pulvis es et in pulvorem reverteris
panta rei, panta rei, panta rei…
Rozwiały się sady nad Nieszawą,
jak chmur sprzed lat porzucony welon.
Jest cmentarz, a pod nim miasteczko.
W nim nieistnienie ogrodów Luizy
zabija całą jaskrawość.
Byłem tu dzieckiem,
ale dowodów na to nie ma

