15.11.2016 roku w Klubie Literackim „Dąbrówka” przy Piątkowskim Centrum Kultury, 23 poetów stanęło do rywalizacji w XI Turnieju Wierszy „O pierścień Dąbrówki”. Wiersze oceniało jury w składzie: dr Stefan Pastuszewski (przewodniczący), Barbara Kęcińska-Lempka, Łucja Dudzińska oraz Ewa Moskalik.
Zwyciężył Andrzej Szmal. Za wiersz „Życie” otrzymał trofeum Turnieju – tytułowy „Pierścień Dąbrówki” – rzeźbę wykonaną w brązie przez poznańskiego rzeźbiarza, Kazimierza Rafalika.
Jurorzy wyróżnili też 8 poetów: Edytę Kulczak, Barbarę Tylman, Mirosławę Poncyliusz, Macieja Porzyckiego, Bogumiłę Janicką, Julię Witke, Zdzisława Czwartosa i Jana W. Malika.
Przyznano również nagrody prywatne poza decyzją jury dla: Edyty Kulczak, Barbary Tylman, Piotra Bagińskiego, Macieja Porzyckiego, Mirosławy Poncyliusz i Krystyny Wojciech-Ratajczak.
Fundatorami nagród byli: Poznańska Spółdzielnia Mieszkaniowa, Jadwiga Czarna, Bogumiła Janicka, prof. Jacek Juszczyk, Mariola Kalicka, Barbara Kęcińska-Lempka, Edyta Kulczak, dr Jan Majewski, Jan W. Malik, Grupa Literyczna Na Krechę, Stefania Pruszyńska i Jolanta Szwarc.
Turniej, jak co roku, zorganizował i prowadził Jerzy Grupiński, opiekun Klubu Literackiego „Dąbrówka”, członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, który już teraz serdecznie zaprasza do Poznania na edycję dwunastą.
Nagroda główna – „Pierścień Dąbrówki”
Andrzej Szmal
Życie
O ty cudna pleśni życia
cieniutki naskórku planety
wraz z nią pędząca w głębinach przestrzeni
w otchłaniach czasu szumiąca pokoleniami
odradzająca się uparcie po niezliczonych katastrofach
I wszystko z prochu i w proch
krzyże wznoszone i upadające
niebotyczne wyprawy drzew
w mursz muzyka sfer wiatru i kołatków
zegar śmierci też w pleśń życia
wpisany tylko pochylić głowę
pod chmurami pędzącymi w wirach cyklonów
galopem przez Księżyc w noce
gdy wysoko rzucony ręką Ziemi jak w ten
wieczór Trzech Króli kiedy w zagrodzie
mała waja ceglasta od krwi podchodzi
wciąż bliżej wraz z rosnącym zaufaniem
Dane nam być cząstką pleśni życia
na wiarę nadzieję miłość
i nicość?
waja – samica rena
Wyróżnienia
Barbara Tylman
Przypomnienie
Spróbuj odszukać w pamięci
kilka dni. Kilka godzin choćby.
Chwil kilka które były jak kryształ.
Albo z lekką tylko skazą. Sięgaj
głęboko aż dotkniesz słów kojących
najcięższą ranę. Przypomnij sobie dotyk
który skórę przyozdabiał dreszczem.
To coraz trudniejsze. Bardziej bolesne.
Sięgać trzeba coraz głębiej aż czasem
może zabraknąć sił. Potem wsłuchaj się
w bicie serca. Wyczujesz pulsujące
tętno. Wejdź w siebie żeby zrozumieć
ten czas najwłaściwszy.
Mirosława Poncyliusz
Jubileusz
Dzień wstaje bez dostojności bez gorączki bez tłumu
– mój dom jest oswojony cisza w kątach i na obrazach
Przestrzeń bezładna jak rozsypane puzzle
zdjęcia szepczą w otwartych albumach
Myśli jak stary pies wloką się od ściany do ściany
szczelinami wślizguje się pustka
Tylko ja i świadomość naga jak narodziny
– czy to moja tożsamość
Czy to lęk tak trzepocze
czy owad
Maciej Porzycki
Pieprzony młynek
Zachowuje powagę
wyczekującej ruchu
szachowej figury
ujęty sytuacją
właściwie od ręki
potrafi się zakręcić
obraca w proch
suche jak wieść
niesie ziarna
zalicza asystę
obchodząc się ostro
ze smakiem
pikanterii dodaje
uznawane za stratę
każde przepieprzenie
Zdzisław Czwartos
* * *
tak
to jednak jest takie ogromne...
na moim poletku
nie większym od chłopskiej ławy
wyrosły fiołki
skąd wzięły barwę płatków
i zieleni liść
i zapach ten
skąd
złota jasność słońca
pływa w ciepłym powietrzu
kołysze się
faluje -
i unosi tę cudowną woń
i
spójrz dookoła
trawa
małe maleńkie źdźbła
wiem że wiele potrafisz
ale tę barwę kwiatów i zielony liść...
Bogumiła Janicka
Rozmawiaj Omawiaj
Kłóć się
nawet w sobie
szanując własne
i cudze odmienności
dla siebie
dla niezależności
ze względu na godność ludzką
i potrzebę łagodności
miernikiem kawa, herbata
napij się napełnij filiżankę
święta woda i wola
i słowo pomiędzy
między mną a Tobą
Piotr Bagiński
Demistyfikacja
Pamięci: Edwarda Stachury i Janusza Żernickiego
Rozwiały się sady nad Nieszawą,
jak chmur sprzed lat porzucony welon,
/Była jak miasteczko
w którym przez pomyłkę
się nie urodziłem
które jest jak przekrojone jabłko
nad nim przepływają sady
była jak moje włosy
czasem się dziwiłem
że mnie boli.
cyt. Piotr Bagiński „Erotyk małomiasteczkowy” Nieszawa 1978/
pozostał cmentarz, a pod nim miasteczko,
jak stygnąca twarz umierającego starca:
nieruchome zmarszczki ulic,
zamglone oczy nieczynnego baru,
wydatny nos fary.
Bełkocą sine usta Wisły:
panta rei, panta rei, pulvis es et in pulvorem reverteris
panta rei, panta rei, panta rei…
Rozwiały się sady nad Nieszawą,
jak chmur sprzed lat porzucony welon.
Jest cmentarz, a pod nim miasteczko.
W nim nieistnienie ogrodów Luizy
zabija całą jaskrawość.
Byłem tu dzieckiem,
ale dowodów na to nie ma
Krystyna Wojciech-Ratajczak
Spiccato życia
Jak to jest
Być żoną, matką, kochanką
Jak to jest
Miłość, troski, oddanie
Otoczyć
Delikatną, srebrną
Lamówką
Spiccato życia
Takie pełne
Przemierzam życie
W podróży długiej
I wyczerpującej
Pełnej szczelin
I rozpadlin
Przenoszę słowa, uczucia
W zielonym pnączu
Na bliskich
A serce jak linoskoczek
Dotyka małość
I wielkość spraw
Tak to jest być
Matką, żoną, kochanką
kobietą

