Akant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.orgAkant - Miesięcznik Literacki - literatura, poezja, recenzje - akant.org
  • O wydawnictwie
  • Info
    • Kontakt
    • Redakcja
    • Wskazówki dla autorów
    • Logowanie
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
    • Świat Inflant
    • Wydarzenia
Jerzy Stasiewicz
Polecane
31 lipiec 2024

Jerzy Stasiewicz - Zbywalność rzeczy

Długa i czasochłonna była droga tomu poezji Zbywalność rzeczy Janusza Urbaniaka nim dotarła na Wzgórze Stasiewiczówki. Zahaczając w ślepej wędrówce m.in. o siedzibę Dolnośląskiego Oddziału Związku Literatów Polskich (Widna 17). I dopiero przez ręce prezesa, Kazimierza Burnata na XX festiwalu poezji „Poeci bez granic” w Polanicy Zdroju została przekazana adresatowi. Z marszu, mailowo poinformowałem autora. Z wielką ulgą przyjął pokwitowanie odbioru. A i minęło kilka miesięcy – 29 marca 2024r. (Wielki Piątek) – kiedy wreszcie mogłem (zaległe recenzje, występy) skreślić kilka własnych (subiektywnych) słów „wyroczni”? Widząc debiutanta (pierwsza książka) przy źródle kastalskim. I mimo, że mieszka (cudzoziemiec, Ostrów Wielkopolski) poza zasięgiem strzały Apollona (licząc z Nysy) postaram się by moja wypowiedź nie była pytyjską.

Janusz Urbaniak to człowiek poważnie podchodzący do poezji. Publikował w „Odrze”, „Protokole Kulturalnym”, „Akancie”, „Migotaniach”, „Helikopterze”, „Twórczości”. Już te pisma wyznaczają hierarchię wartości – wręczając niewidzialny glejt z „prawem rozbudzonego tworzenia”. Wykładowca – z dwudziestoletnim stażem – filmoznawstwa na Uniwersytecie Wrocławskim, które porzucił na rzecz biznesu (firma rodzinna wytwarzająca świece) i wydawca tygodnika lokalnego „Rzecz Krotoszyńska”. Pomieszczany w antologiach i przynależny do grup literackich. Bywalec…Fragment listu z 5 listopada 2022 roku, dołączonego do książki: „Piszemy nie tylko dlatego, żeby nas czytano (co wcale nie jest takie pewne), ale także, by nas – w jakiś choćby krótki sposób – oceniano.”

Lubię takie postawienie sprawy. Zaświadcza to o głębokim przekonaniu artysty - w Jego powołanie przez Opatrzność do transformacji historii faktycznej w zapamiętaną – czyli w mit. Przemienia ją więc poeta w symboliczne konstrukcje wspierające czując, że dysonans między mitem a historią zostaje w retrospekcji kulturowej rozwodniony. Nie liczą się fakty, lecz motyw zapamiętany/widziany/zasłyszany.

Wspomnieć muszę o fascynacji Narcyza pięknem własnej twarzy, odbitej w lustrze wody. I zadać pytanie, co dostrzegł/dojrzał nadto w płaszczyźnie zwierciadła – czy może również swój los, swoją przyszłość tragiczną, której kresu jeszcze nie znał, bo przepowiednię Tejrezjasza posiadła tylko jego matka – nimfa Liriope. Doznał zachwytu – potwierdza to mit. Ale czy smutku? Notabene odczucia te są obok siebie blisko. Zachwyt? - „patrzył w jej oczy zielone / był miłością płonął // tego nie zabiorą nam / nigdy – powiedziała po cichu”. – Efekt niespodziewanego odkrycia (stare akty notarialne w przepierzeniu rodowej kamienicy).  Obcowania – powiedzmy z sąsiadką – ale się rozmarzyłem, z czymś wyjątkowym, wzniosłym albo idealnym jak Alfa Romeo Spider, grecki rydwan z kuźni Hefajstosa. – Wzorem piękna: Venus z Milo, Ava Gardner, choć trudno osiągalnym… Oczywiście nie dla wszystkich?! Smutek? – „rano przyszła kobieta / w ciąży /czuł jej nucenie / / wiedział już co znaczy / słowo mieć / czym rzeczy są / a miłość czym // gdybym tylko wiedzieć / mógł – modlił się // powoli kroił chleb / brał go do ust // a ludzie z wysypiska / byli tuż tuż / widział jak toczyli / ulicą swój los / na wysokim wózku (…) stali teraz z opuszczonymi głowami / zastygli nie potrafiący mówić / niekiedy odrywali oczy od nurtu / i oglądali swoje dłonie” – Smutek… ma zmienny koloryt, jest skutkiem gorzkiej prawdy „rzuconej” w twarz, doznanego rozczarowania pączkującego rezygnacją, udręką. Więc czy wymowa/przesłanie tej metaforycznej „wiekowej bajki” jest jednoznaczna?

Twórczość, w przeróżnych odsłonach, bywa wypadkową tego mitu. Artyści chcą przeglądać się w „lustrze” swej świadomości, w swym ego, by wyszarpywać stamtąd obrazy i słowa poświadczające obecność?... Z klasycznej triady – dobro, piękno, prawda – w tomie Zbywalność rzeczy wybrzmiewa tylko… prawda, podkreślająca: „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”.

Janusz Urbaniak w krótkich ujęciach, a nawet pojedynczych kadrach zamyka takie sytuacje i ikony.

 

 

              gdzieś zawodziła syrena

              umierał ktoś albo tylko

              rozbijał ból drewnianym

              młotkiem

 

              stare kobiety w oknach

              czule muskały chodniki

 

                                *

 

              często przechadzał się

              w myślach ulicami jej miasta

              wśród kanałów

 

                               *

 

              żył z nim jak z bratem

              siedział przy jednym stole

              jedli z jednego talerza

 

              tej samej muzyki słuchali

              kochali tę samą kobietę

 

                              *

 

              gdzieś stara kamienica

              z zalepionymi oczami

 

              i obnażone nogi niewiast

              - biegnąca do góry linia życia

 

              i mężczyźni pochyleni

              w bramie nad butelkami

 

 

Wśród nich Janusz Urbaniak i duch Marka Hłaski ciągnął długi łyk „sikacza” beznadziejnych dni polskiej rzeczywistości lat dziewięćdziesiątych XX wieku i początku nowego milenium.  A może poeta tylko patrzy oczami obiektywu? I zapisuje, zapisuje na karcie pamięci? Chcąc pozostawić dowód pokoleniom? W błędzie byłby jednak czytelnik - wychowany na piśmie obrazkowym i wszechwładnej „grzebarce” – sądząc, że zagubienie, bezdomność, alkoholizm, narkomania, niechciane dzieci to pochodna biedy (choć na pewno tak) to skutek uboczny wyścigu szczurów/ludzi za słabych na owy czas, porażonych depresją.

             W tomie jest i światło nadziei, olśnienia – jak u Pawła z Tarsu – wywołane traumatycznym przeżyciem z wyrzutem, że można było…, żeby tak cofnąć czas. Wtedy zauważamy, że Bóg, którego nie ma – Jest na wyciągnięcie ręki!!!

 

 

światło miało wrócić za kilkanaście godzin

by potem znów zaniknąć

inaczej niż w jego życiu w linearności

nic nie miało wrócić

ale to co ważne miało pozostać

gdzieś ukryte nawet wtedy

gdy w ziemię uderzy kamień

 

bo bóg który musiał ukrywać się

przed ludźmi miał od zawsze

pomysł na dobro

 

 

Obok wierszy Janusza Urbaniaka nie da się przejść obojętnie – one „kłują”. Bezinteresowność/zimno podmiotu lirycznego przyprawia o dreszcz czytelnika. Twarde, męskie postawienie sprawy. Ów człowiek zza tafli lustra – każdy z nas - domaga się nie wprost, potrzeby zrozumienia, ale przede wszystkim – dostrzeżenia. I nie istotny jest tu czas – wczoraj jest dniem dzisiejszym – tylko upadek, z którego potrafimy się podnieść… albo i nie… Mimo światła!

 

 

 

Janusz Urbaniak, Zbywalność rzeczy, Wydawnictwo FONT, Poznań 2022, s.50. 

 

  

 

       

Tags: Jerzy Stasiewicz

Podobne artykuły

  • Jerzy Stasiewicz – Przestrzeń czasowa osadzona w faktach, w poezji Zbigniewa Milewskiego
  • Jerzy Stasiewicz - Prawda Przedwieczna… w szatę człowieczeństwa przybrana
  • Jerzy Stasiewicz – Królewskie milczenia Calvarianusa… czyli poetycki głos Stanisława Chyczyńskiego
  • Jerzy Stasiewicz – Nasze cienie zatańczą w mroku słońca
  • Jerzy Stasiewicz - Mądrość poetycka
  • Jerzy Stasiewicz - Dotykanie deszczu
  • Jerzy Stasiewicz - Pory roku pulsem życia
  • Jerzy Stasiewicz - Na fali ocalenia
  • Jerzy Stasiewicz - Wiersze czytamy po swojemu
  • Jerzy Stasiewicz - Prawda o Don Kiszocie
  • Jerzy Stasiewicz – Jaskółka… i popiół tajemnicy!!!
  • Jerzy Stasiewicz - Czas gaszony siną pręgą witraża

Ostatnio popularne

  • Marta Otfinowska-Blixt - Niekoniecznie dookoła świata
  • Robert Drobysz - Wentyl bezpieczeństwa
  • Jacek Kasprzycki - Przed obliczem biskupa Kazimierza
  • Elżbieta Rogucka - Blask przebaczenia w ciemnościach Auschwitz
  • Stanisław Chyczyński - Kolejna wielka księga Wierciochów
  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego

Podobne tagi

  • Stefan Pastuszewski 60
  • Stanisław Chyczyński 13
  • Roman Sidorkiewicz 19
  • Ludwik Filip Czech 14
  • Jerzy Stasiewicz 12
  • Ewa Klajman-Gomolińska 11
  • Anna Kokot-Nowak 14

Często czytane

  • Królewski Konkurs Literacki - dla upamiętnienia 1000 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego
  • Krzysztof Gołębiewski - Czy w świecie kryminałów i romansów jest miejsce dla groteski filozoficznej?
  • Jerzy Stasiewicz – Przestrzeń czasowa osadzona w faktach, w poezji Zbigniewa Milewskiego
  • Maria Balcer - „Bezwzględna geometria życia” w wierszach Stefana Pastuszewskiego ( „Na krawędzi”)
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Nawigator postpandemiczny
  • Nate Bear - Jak Palantir zmienił Ukraińców w szczury laboratoryjne i zrujnował Ukrainę
  • Mateusz Wabik - Miejsca świata
  • Emilia Uścim - Rozkwitające fraszki

Popularne

  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego
  • Andrzej Lewandowski - Powrót Cherubiny
  • ALEKSANDER PUSZKIN - Wiersze w przekładzie Andrzeja Lewandowskiego cz. II
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Dwie komórki mojej ciotki
  • Aleksander Puszkin - Cyganie, przeł. Andrzej Lewandowski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Claudia Schiffer nie kocha Adama Boberskiego
  • Alicja Szczypka - Znudziła mi się wielka miłość
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tancerka tańczy, mężczyzna patrzy
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Każda utopia ma swoje dno
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Kolejny rozdział mesjanizmu Polski
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Tak mi pusto, Panie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Literatura w eutanazyjnym świecie
  • Ewa Klajman-Gomolińska - Coś się kończy, coś się zaczyna - wyrok, nadzieja czy dotykanie prawdy...

Zobacz też

  • Jerzy Stasiewicz – Nasze cienie zatańczą w mroku słońca
  • Jerzy Stasiewicz - Mądrość poetycka
  • Jerzy Stasiewicz - Dotykanie deszczu
  • Jerzy Stasiewicz - Pory roku pulsem życia
  • Jerzy Stasiewicz - Na fali ocalenia
  • Jerzy Stasiewicz - Wiersze czytamy po swojemu
  • Jerzy Stasiewicz - Prawda o Don Kiszocie
  • Jerzy Stasiewicz – Jaskółka… i popiół tajemnicy!!!
  • Jerzy Stasiewicz - Czas gaszony siną pręgą witraża

Zobacz podobne tagi

  • Jerzy Stasiewicz - Czas gaszony siną pręgą witraża
  • Jerzy Stasiewicz – Jaskółka… i popiół tajemnicy!!!
  • Jerzy Stasiewicz - Prawda o Don Kiszocie
  • Jerzy Stasiewicz - Na fali ocalenia
  • Jerzy Stasiewicz - Pory roku pulsem życia
  • Jerzy Stasiewicz - Dotykanie deszczu
  • Jerzy Stasiewicz - Mądrość poetycka
  • Jerzy Stasiewicz – Nasze cienie zatańczą w mroku słońca

Na skróty

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj
© akant.org - wszystkie prawa zastrzeżone

Main Menu

  • O wydawnictwie
  • Info
  • Publikacje
    • Polecane artykuły
    • Polecane książki
    • Nadesłane
  • Szukaj