Harmonia
Wśród leśnych traktów - przejezdnych
ledwie
polnych dróg W miejscowości do której
dotarła...
Tu - wczoraj... ledwie
zdarzył się... cud Gdzie brnęła resztką
zdarzeń
z palącym pytaniem
W kosmicznych wybuchach - zawiejach
Czy jest tam zapach jutra - wolne
miejsce... Jasność pierwszej
jakości - rodząca wciąż...
ziemia - brzeg końca zawsze
„zamiast” - ból
świadom swojej mocy Jak trakt...
ocalenia
Aż... niezdarnie - modlona
czekana Zdolność... Za-
pamiętywania
Ja...
tylko czasem Znów czuję - się staje
miejsce... zapach
dotyk... I odpowiedź
na dawne
przenoszone bez...
wiary
Sterylnie chorobliwe Błahe-nagle
banalne pytanie
I przyjazne bez-
droża
W nich trwanie - chociaż ból...
niedostatek - konanie
A w nim ciało
W świata tarczę klepsydrą
wpisane
Które...
czuje Sensu harmonię
z tymczasowym
Tu zameldowaniem

