Prześwietlony światłem które przecieka
Ścieśniony w lata... Jak źdźbła
zeschłej trawy
Ich dzielność ofiarność
oddanie Minęły
wraz z nimi bezpowrotnie - sznur opowieści
z żalu po nich
drwi Naigrywa z win
Uwiedziony prognozą pasjansowych pieśni
Z odpustowym
wisiorem na zapadłej piersi..
Wyświechtany... jak wróżby
po stokroć szeptane - porządkiem rzeczy
Pewną
odpowiedzią Samobójczą przybiegam
zabliźnić znów ranę
Nienagannie zadaną dokładnością
losu
Do Was ze skargą zwracam się najpierwszą
Sny - nas doznają
Myśli o was
wiedzą... Choć kiedy się rodziłyście - żarliwe
Bez żadnej
zmarszczki na twarzy błękitu Wyparłem was
zdławiłem Trwacie ciepłym szyfrem
niewypowiedziane Wciąż
na początku bez ciemności końca Pamięci
kruchej sepią zadane
... Już chyba budujesz - masz ... swój słońca
dom... Inicjał
w którym ciężar
labiryntu głaz - bzdet i gadżet... Zaskomlał
skarlał - zgasł
U kresu
sił - szepcze ktoś A ja... znam ten głos
W poczekalni
Masz odwagę wyjść - a może wejść
Czekasz
na samolotu - start...
Listonosza krok... Pociągu świateł
blask... Śniegu płatki - miękkie
Na odpowiedź tak...
telefonu dzwonek Na sukien...
jedwab - pereł sznur Na wymarzonych
loków... deszczu burzę Na...
kolejną szansę
Tamtego miejsca... oddechu Tamtej
wody i tamtych
liści
Nie nadeszło... A miało
Tymczasem cała reszta jest...
jaka była
Milcząca obojętna
Zaplątana w czyjś taniec
Nieuchronnie jak
- wrzesień
Choć utrzymuje stosunki żywe
zna żelazną konieczność
Tymczasem
-reszta
Przy zgaszonym świetle
więcej w niej samotności...
nie do wykonania
Bo to co miało nadejść
W tle kurtyny
tłumu bibliografii kurzu Na gruncie
dowodów spełnione
i proste
Obeznani w przestrzeni
Mądrzy
sprawiedliwi
Rozliczą ochoczo
Dla nich - będzie błahe Nikt
nie zechce spojrzeć
Skąd
we mnie ta
pewność...
Harmonia
Wśród leśnych traktów - przejezdnych
ledwie
polnych dróg W miejscowości do której
dotarła...
Tu - wczoraj... ledwie
zdarzył się... cud Gdzie brnęła resztką
zdarzeń
z palącym pytaniem
W kosmicznych wybuchach - zawiejach
Czy jest tam zapach jutra - wolne
miejsce... Jasność pierwszej
jakości - rodząca wciąż...
ziemia - brzeg końca zawsze
„zamiast” - ból
świadom swojej mocy Jak trakt...
ocalenia
Aż... niezdarnie - modlona
czekana Zdolność... Za-
pamiętywania
Ja...
tylko czasem Znów czuję - się staje
miejsce... zapach
dotyk... I odpowiedź
na dawne
przenoszone bez...
wiary
Sterylnie chorobliwe Błahe-nagle
banalne pytanie
I przyjazne bez-
droża
W nich trwanie - chociaż ból...
niedostatek - konanie
A w nim ciało
W świata tarczę klepsydrą
wpisane
Które...
czuje Sensu harmonię
z tymczasowym
Tu zameldowaniem
Rozdanie
Na otwartych przestrzeniach - najgłębiej Naj-
dłużej Bezradnie zanurzyć się
w szczęście Mieć oczy …
zalepione miodem Bez wątpienia
chwili
i oddalić się
w dawnych grzechów
odpuszczenie
Żywe kwiaty drzewa liście…
Z nowej talii strachu zgubić
kartę Choć dawne
bredzą dreszcze i dźwięczy
wciąż - dźwięczy
I w Twój spokój godzi - kołysze gna
i dźwięczy
Niesłyszalnym w tłumie brzękiem
Świetlistej drogi toń - nagonka - obława
Schron
nieprzerwanym piasku
szczękiem - niewidocznie … bezgłośnie
zamiast ginąć Trwa i
słodzi
Choć wokół dygot … Moc niejasnej
przestrzeni
W niej obca - karma... mojra
los... Zgiełk i urąganie
Wyrzeka się
zwątpień
Nagość pod ubraniem
i maską tancerzy - tworzy...Fatamorgany
trwania Niepokoje wieży Oszalałym
szamanom poleruje zbroje - Umywa im
ręce
Kolejne roz-
danie... Nauka nowych manier
lifting znanych
twarzy Inkwizycja
Grzbiet - wyprostować - osłonić... Jamę
wygrzebać... Powietrza - nie trwonić

