Archiwum

Marek Czuku - Wiewiórka

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Spis treści

Wiewiórka


Blokowisko. Samotna wierzba
obok białej budki z niebieskim
dachem, w której kupujemy warzywa

i słodycze. Zanosi się na deszcz.
I nagle nie wiadomo skąd wyskakuje
ruda wiewiórka, aby błyskawicznie

wspiąć się po pniu i zniknąć
nie wiadomo gdzie. Nieoczekiwana
porcja wdzięku.



Pies


Noc śle sygnały z innych światów,
nasącza szyby gorącym chłodem,
nieruchomieje.

Jeśli gdziekolwiek jesteś,
nie zdradzaj się z tym
pochopnie.

Jest przecież
tylu samotnych mężczyzn,
tyle samotnych kobiet.

W zgięciu moich nóg leży pies,
skomli przez sen i przebiera łapami.
Wypełnia pustkę.

 


Kotek


Co jest za tym otwartym oknem?
Kto tam mieszka?
Jakiego koloru są ściany?

Na parapecie mały delikatny kotek
wychyla na świat
biało-beżowy pyszczek.

Z ciekawością i odwagą odkrywców
najwyższych szczytów
i mroźnych biegunów.

Z naiwnością i beztroską dziecka
w swoich pierwszych
słowach i krokach.



Grubelek


Urodził się między pytaniem
„Czy umarniemy?"
a piosenką o czarnych jagódkach.

Codziennie leci do nieba
unosząc główkę, rączki i nóżki.
Zasypia jak aniołek
w niewinnym serduszku.

Obok Jezusa Chrystusa
jest alter ego Ani
(która czasem o nich zapomina,
na przykład dla misia Oli).

Gdzieś daleko –
za morzami i górami
ukryta jest tajemnica:
Grubelek to gruby wróbelek.

 


Sarenka


Była w lesie sarenka
i patrzyliśmy na nią przez lornetkę.
Przebiegała przed samochodem,
ale jej nie potrącił,
bo szybko uciekła.

Babcia Tereska mówiła dawno temu
(przed kilkoma miesiącami),
że samica łosiowa
urodziła małe cielęta
i przyleciały jaskółki.

Ania lubi sarenkę,
bo je trawkę,
pije picie z jeziora,
chodzi i nikt nie może
jej przejechać.

 


Puszek


Biega u babci Kazi
i chodzi z Anią na spacer.
Wygląda tak samo,
jak pluszowa zabawka.
Ma małe ostre ząbki
i boi się wejść do samochodu.

Dawno temu był w lesie
i wszedł mu do głowy kleszcz.
Potrącił go samochód
i złamał mu pazurek.

Ania go kocha.
Pójdzie z nią do nieba
i będzie szczekał
na dworze u Jezusa.

Jest grzeczny
i łapie z Agą kotki.

 

 



Diabeł tasmański


Pojawia się w snach,
gdy męczy nas głód.

Jest wyrzutem sumienia –
bojaźliwym, a jednak drapieżnym.

Liczy się z nami,
choć narzuca swoją wolę.

Jak krwiożerczy czas:
zjada marzenia,
dręczy dzieci,
niszczy zabytki,
pokrywa szronem drzewa,
błądzi po pijanemu,
zrzuca pomniki z cokołów,
karmi nas padliną
(zabija więcej niż może zjeść).

W gruncie rzeczy
to bardzo miły torbacz
o nieproporcjonalnie wielkim pysku
i krótkich nóżkach.


Notka o autorze
Marek Czuku (1960), poeta, krytyk literacki, publicysta, z wykształcenia fizyk i polonista. Autor dziesięciu zbiorów wierszy. Publikował w Polsce, Szwecji, Irlandii, USA, Serbii, Austrii, Francji, Belgii oraz na Litwie. Należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oraz do Academia Europaea Sarbieviana. Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Życiowe credo: „I wanna hold your hand". Więcej na stronie: www.czuku.net.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok