Archiwum

Tomasz W. M. Rzepa - Idą przechodnie

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Spis treści

Idą przechodnie

Z obłoku wspomnień to lato wywodzę
To młodość przeszła i życia kawałek
przekwitły jaśminy potem łubin mak
pora chryzantem i zapachu świec

Tak oto się toczy wieczne przemijanie
od młodości dojrzałość i starość nadchodzi
od wiosny poprzez lato do jesieni zimy
i tak od nowa tylko my już inni

Już nie pokocham tą szaloną skrytą
bolesną miłością serca młodzieńczego
już wyrosną kwiaty nie tak bujne wielkie
i ja będę jakby mniejszy i tęsknoty moje

Obłoki wspomnień horyzont zasnują
wraz z nimi szarugi deszcze oraz mgły
szyję otulając szalikiem dokładnej
pójdę przechodzień przez czas i przez życie

 


Erotyk III
Znad tamtych nocy znad tamtych oddechów
tak skrytych że choćbyś ich szukał palcami
nie dotkniesz rany uczynionej wściekle
tak walczyliśmy taka to wygrana że ją powiedzieć
to uczynić pasmo ciągle niezdobytych nagich krajobrazów
tak ćma się kończy bo jest jej naturą
umierać jasno popieleć do woli

Czy to się skończy tak pytamy skrycie
gdy ktoś nam rękę poda nazbyt śmiało
lecz nie ma granic to co nienazwane
co nazwy przecież nie mogłoby unieść
więc nie ma końca nie może być świtu
dla tego cośmy zaczęli zbyt szybko
wiec trwaj nocy popielej naturo
która nas spalasz lecz nie kończysz tego

A z kolejnej potyczki ze spotkania w mroku
Wyniosę tylko pasmo nowych zmarszczek


Podług mitu

W odległym świetle domu
przy lampie świecącej
ktoś cię czeka stale    
liczy dni godziny

Kobieta która wychodzi
na brzeg z lampą swoją
z nadzieją stale tlącą
że przyjedziesz wrócisz

Nie trać tej nadziei
i nie gaś tej lampy
ona na ciebie ty na nią
tak czekacie wspólnie

Odwieczny rytuał
więc kobieta ziemią
ty lotem wśródgwiezdnym  
ona brzegiem ty falą

Nie rezygnuj z tego
tak łatwo zbyt prędko
gdy się odnajdziecie
to bogatsi znacznie



Jak ciemne serca (III)
Śpiew co się wyrywa
co płynie jak lawa
wybucha jak serca
ciemne i gorące

Nasze oswojone
zwierzęta ciał naszych
i ptaki dusz naszych
naszych serc niepodległych

Ciemnych jak tęsknota
do itak do itak
a one są tylko
na dnie oczu naszych

A one zanurzone
w kosmosie gwiaździstym
jak ciemna strona gwiazdy
gwiazdy sera twego

 


Jak ciemne serca (IV)

Serca nasze ciemne
serca nasze krzyczące
krzykiem krwi wzburzonej
niespokojnej jak śpiew

Jak śpiew ptaka co uciekł
z rajskiego ogrodu
a ogród ten kwitnie
tylko w naszych oczach

Serca nasze biedne
bez przystani i portu
bez kojącej ciszy
na dnie krzyku ich

Tak jak nasze serca
śpiewają śpiewają
dłonie nasze czułe
na łąkach ciał naszych     
 

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.