Idą przechodnie
Z obłoku wspomnień to lato wywodzę
To młodość przeszła i życia kawałek
przekwitły jaśminy potem łubin mak
pora chryzantem i zapachu świec
Tak oto się toczy wieczne przemijanie
od młodości dojrzałość i starość nadchodzi
od wiosny poprzez lato do jesieni zimy
i tak od nowa tylko my już inni
Już nie pokocham tą szaloną skrytą
bolesną miłością serca młodzieńczego
już wyrosną kwiaty nie tak bujne wielkie
i ja będę jakby mniejszy i tęsknoty moje
Obłoki wspomnień horyzont zasnują
wraz z nimi szarugi deszcze oraz mgły
szyję otulając szalikiem dokładnej
pójdę przechodzień przez czas i przez życie
Erotyk III
Znad tamtych nocy znad tamtych oddechów
tak skrytych że choćbyś ich szukał palcami
nie dotkniesz rany uczynionej wściekle
tak walczyliśmy taka to wygrana że ją powiedzieć
to uczynić pasmo ciągle niezdobytych nagich krajobrazów
tak ćma się kończy bo jest jej naturą
umierać jasno popieleć do woli
Czy to się skończy tak pytamy skrycie
gdy ktoś nam rękę poda nazbyt śmiało
lecz nie ma granic to co nienazwane
co nazwy przecież nie mogłoby unieść
więc nie ma końca nie może być świtu
dla tego cośmy zaczęli zbyt szybko
wiec trwaj nocy popielej naturo
która nas spalasz lecz nie kończysz tego
A z kolejnej potyczki ze spotkania w mroku
Wyniosę tylko pasmo nowych zmarszczek
Podług mitu
W odległym świetle domu
przy lampie świecącej
ktoś cię czeka stale
liczy dni godziny
Kobieta która wychodzi
na brzeg z lampą swoją
z nadzieją stale tlącą
że przyjedziesz wrócisz
Nie trać tej nadziei
i nie gaś tej lampy
ona na ciebie ty na nią
tak czekacie wspólnie
Odwieczny rytuał
więc kobieta ziemią
ty lotem wśródgwiezdnym
ona brzegiem ty falą
Nie rezygnuj z tego
tak łatwo zbyt prędko
gdy się odnajdziecie
to bogatsi znacznie
Jak ciemne serca (III)
Śpiew co się wyrywa
co płynie jak lawa
wybucha jak serca
ciemne i gorące
Nasze oswojone
zwierzęta ciał naszych
i ptaki dusz naszych
naszych serc niepodległych
Ciemnych jak tęsknota
do itak do itak
a one są tylko
na dnie oczu naszych
A one zanurzone
w kosmosie gwiaździstym
jak ciemna strona gwiazdy
gwiazdy sera twego
Jak ciemne serca (IV)
Serca nasze ciemne
serca nasze krzyczące
krzykiem krwi wzburzonej
niespokojnej jak śpiew
Jak śpiew ptaka co uciekł
z rajskiego ogrodu
a ogród ten kwitnie
tylko w naszych oczach
Serca nasze biedne
bez przystani i portu
bez kojącej ciszy
na dnie krzyku ich
Tak jak nasze serca
śpiewają śpiewają
dłonie nasze czułe
na łąkach ciał naszych

