Polonista w szkole
Kościół w dziejach
Nieznajomy z Nazaretu
Księga zmarłych filozofów
na najwyższej głos córki
- dziś norweski Dzień Mamy
półki w nas
często chaotyczne
przypadkowe
powiem ci kim jesteś kim jestem
gdy ustaną cuda przypadków
Jolanta Baziak
Zbyt mało
Dano mi nawet anioła o czarnej skórze
który tylko raz…
znam grób który rozsyła wonie kadzidła
u wrót zamkniętego na spusty kościoła
mam siebie biegnącą w miłosną przestrzeń
cóż za galop stęp kłus
w kierunkach niemierzalnych
i ciągle zbyt mało sensu
by usprawiedliwić jedno istnienie
zbyt mało wiary w nadzieję
Aniele…
Jolanta Baziak
Jak to jest
Patrzę na fotografie pokoleniowe
ten z tym ten z tamtą
wszyscy razem a każdy obok
milczenia gdzieś tam
nad wodospadem pod katedrą
nie umiem wyjaśnić
dlaczego jedna fotografia ważniejsza
od drugiej
a tylko że wszechświat pięknieje od osobo-miejsc
spotkanych we właściwym dla siebie czasie (nieistniejącym)
że dotykając miejsc na wykresie przestrzeni byliśmy tu
będziemy rozpoznawalni niczym tęskniące za sobą galaktyki
jednak śpisz z czasem (nieistniejącym)
budzisz się obok mnie
wiem że twoje
ciepło
będzie na zawsze
wpromieniowane w moje ciało
Jolanta Baziak
Proste i skomplikowane
Istnieją sprawy proste
oto nie możesz zapłacić rachunku
nie wiesz jak ocalić odchodzącego przyjaciela
są rzeczy proste których nie udało się
skomplikować
oceń to w kategorii swoich niemożliwości
tylko ty jesteś ograniczeniem
tylko ty śmiertelnością
bo wokół wszystko lśni porusza się biega po
orbitach wiruje skacze śpiewa
to tylko ty pragniesz więcej
dalej mocniej
dogłębniej
dokostniej
dośmiertniej
Jolanta Baziak
Enigma
Mówimy ten stół to krzesło jest
między nimi niewidzialny dramat
krzesło
stół
przedmioty osobne
dążą do jedności
na krześle osoba
i ona wyznacza ten szczególny kierunek
ale może nie być:
tylko krzesła
tylko stołu
tylko osoby
może warto zauważyć dziwny związek
stołu i krzesła z kielichem
(dyskurs Diogenesa z Platonem)
: stół i kielich widzę
stołowatości i kielichowatości natomiast
w żaden sposób nie mogę dojrzeć
powiedział ten z beczki
a metafizyka-enigma i tak
pozostanie pomiędzy
lekka jak mgiełka-nostalgia
ciężka niczym głód
tęsknota materii
Jolanta Baziak
Pożegnanie miejsca
Twój adres e-mail nic mi nie mówi
Nie spakowałam wszystkich swoich rzeczy
Czy miłość jest czy tylko bywa?
pytania oznajmienia…
bezwładny ruch
nie spakowałam
nie wiem jak zabrać ze sobą „wszystko"
i tego co „w ogóle"
nie opuszczamy miejsc
one tylko odchodzą w rozwarty kosmos
czyjejś świadomości
Jolanta Baziak
PS.
Poezja to piąty żywioł
i jedenasty wymiar
wiecznie w drodze
stąd nie może być Wielką Symfonią
jak dwoje w jedności różniący się
wklęsłościami
wypukłościami
Poezja nie może być Wielką Symetrią
ciągle coś wznosi nie niszcząc „wszystkiego"
niektórzy twierdzą że jest matrycą
ale wszechświat musiałby być względnie płaski
astrofizycy donoszą że Wielką Metaforą może być punkt
w którym powstały wszystkie możliwe
nieskończoności
Poezja jest zatem więzią między nieskończonościami
dążącą do Punktu
po niewidzialnej jak dotąd superstrunie

