Archiwum

Tadeusz Zawadowski - Linoskoczek

nocą balansuję na cienkiej linie zwanej snem. często
spadam z niej wstaję by ponownie wdrapać się
na tę nietrwałą konstrukcję zbudowaną z marzeń
i koszmarów. każdy upadek kończy się
przebudzeniem. ćwiczę balans ciała i liczę
kroki. odliczam minuty. to tak jak ćwiczenie
ile można wytrzymać pod wodą bez oddychania.

przechodzę po linie coraz dalej…

 

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.