Archiwum

Tadeusz Zawadowski - ANIOŁY NAD TARNICĄ

Ciągle się nadziwić nie mogę
urodzie buków rozpisanej
na tysiące refleksów
czerwieni spośród których
Bóg przyklejony do zbocza skały
przygląda się wędrowcom
Jestem jednym z tych
których twarze wrosły w połoniny
i którym serca dygocą niczym
źdźbło kostrzewy lub gałązka
macierzanki pod ciężarem
tęczy rozpiętej na kropli
rosy Ponad Tarnicą  
bieszczadzkie anioły tańczą
razem z parą orłów Bóg
unosi czerwoną suknię
bukowin i tańczy
razem z nimi  Tylko ja
stoję samotny na granicy
nieba i nieba

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.