- Zbigniew Radosław Szymański
- Polecane
Zbigniew Radosław Szymański - Życiołapka na nieczytajacych
Wiersze piszą już wszyscy. Kilka miliardów ludzi tworzy nowy gatunek człowieka – „Homo scribens”.
Wiersze piszą już wszyscy. Kilka miliardów ludzi tworzy nowy gatunek człowieka – „Homo scribens”.
MIECZYSŁAW WOJTASIK jest poetą, krytykiem literackim, promotorem młodej literatury.
HENRYK MAJCHEREK pochodzi z Bydgoszczy, lecz pracuje i mieszka w Krakowie. Jest aktorem, głównie teatralnym.
Z nieukrywanym zainteresowaniem zapoznałem się z tekstem dr Stefana Pastuszewskiego Kilka uwagach i uzupełnień do Mysterium Mysticorum („Miesięcznik Literacki Akant” nr 8 z 2020 r., s. 33-35)[i].
„Now is the winter of our discontent” to chyba najbardziej męskie słowa jakie usłyszałem, jest to też jeden z moich ulubionych cytatów pochodzących z poezji.
Doprawdy, niezwykłą podróż po lankijskiej wyspie odbyła Alina Kręcisz, autorka książki „Moja podróż z Witkacym i Malinowskim na Cejlon”. Bo, po pierwsze, odbyła ją w towarzystwie dwóch wybitnych osobistości polskiej kultury, a po wtóre, zamierzona podróż miała miejsce w tym samym okresie, czyli od 28 czerwca do 11 lipca, tylko... ponad sto lat później. Motywacje egzotycznej wyprawy Aliny Kręcisz różniły się jednak od okoliczności towarzyszących wyjazdowi bohaterów książki. Jakie to były okoliczności?
W odmiennej scenerii leśnych kniei, pośród tysiącletnich kurhanów i wyniosłych jodeł odrzykońskiego lasu, w urokliwej Gminie Korczyna,
Obecny stan rzeczy, grupowe czy indywidualne zachowania stymuluje pandemia koronawirusa. Codzienne komunikaty podawane sukcesywnie przez wszechpotężne informatory elektroniczne wpływają na stan naszej zbiorowej ale przede wszystkim indywidualnej odpowiedzialności, od zupełnego uzależnienia jednostek od informacji do infantylnej ignorancji przez część populacji ludzkiej. Bardziej lub mniej świadomie płyniemy nurtem późnej postnowoczesności.
Jeszcze w czasach, gdy mieszkałam w Krakowie i dzieliłam pokój ze swą starszą siostrą Krysią, zatem przed rokiem 1960, może w 1959, miałyśmy klatkę z małymi papużkami falistymi.
W eseju Spojrzenia na ego wysnułem tezę, że grzech pierworodny nie jest czymś nam danym,
Midan. Celofanowożółte strome znikające schody, siedząca na nich postać z innej epoki, na dole ulica odurzająco wyglądających, błyszczących ciasteczek.
Chrześcijańskie fundamenty kultury europejskiej drżą w posadach… Atakowane zajadle ze wszystkich stron, a zwłaszcza od wewnątrz.
O twórczości poetyckiej Józefa Barana wypowiedziało się na przestrzeni półwiecza wielu znawców literatury, miłośników poezji a nawet abiturientów liceów, którzy interpretowali wiersze krakowskiego poety na egzaminach maturalnych.