Archiwum

Malwina Witucka - Świat bez mężczyzn? płeć w kulturze

Spis treści

W świadomości Polaka (Polki) jest głęboko naznaczony podział ról między kobietą a mężczyzną. Przez setki lat był on uważany i przyjmowany za coś naturalnego. Nasza płeć warunkuje (nie bez powodu piszę w czasie teraźniejszym) rolę społeczną.
Zwykle to mężczyzna, jako głowa rodziny zajmuje się utrzymaniem rodziny, a kobieta rodzeniem i wychowaniem dzieci – krótko mówiąc dba o „gniazdo rodzinne". Taki stan rzeczy utrzymuje się od najdawniejszych czasów – od początków istnienia człowieka. W czasach prehistorycznych, mężczyzna był łowcą, żywicielem rodziny, a kobieta rodziła dzieci i dbała o „dom". Wszystko to było związane z naturą człowieka, z jego predyspozycjami psychicznymi i biologicznymi do wykonywania takich, a nie innych zajęć. Tak było zawsze – natury nikt nie zmieni, jest ona w nas głęboko zakorzeniona. Jest w naszej psychice. Zdaje się, że to co najbardziej przeszkadzało pierwszym „feministkom" z końca XIX wieku to nie podział ról, ale szereg nierówności w owym podziale – innymi słowy: stawianie kobiety niżej niż mężczyzny we większości aspektów naszego życia. Oczywiście dzisiejszym radykalnym feministkom jest wciąż za mało praw. Ich zachowania i postulaty zdają się jednoznacznie przemawiać za tym, iż marzą o świecie bez mężczyzn. Nie tędy droga…

Jako kobieta widzę szereg wciąż jeszcze krzywdzących moją płeć aspektów, ale czy i tak nasze prababcie nie wywalczyły wiele? W ciągu stu lat zmieniły nasze życie o 180 stopni i jestem dumna z tego, że mam więcej praw niż one. Jednak zawsze znajdą się kobiety, którym wciąż tych praw jest za mało. Więc niech walczą.

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.