między młotem a kowadłem
mózg świeży parujący
ma prawo wybić się
na niepodległość
i zaistnieć jako dzieło sztuki
o globalnej jasności wyrazu
świadectwo czystości rasowej
nie będzie potrzebne
ani wypis z księgi meldunkowej
jeśli to organ krwiopijcy
to każdy
wytrawny światowiec napomknie
o agresywnym biznesie
a jeśli kretyna
to wszyscy klękną z podziwu
że tak sprytnie się ustawił
Długa sekunda
Ostatni obraz spadł z siatkówki oka
z cyst pamięci
uciekły wydarzenia
daty i okoliczności
wypróżniła się butelka
ze szkolnych harców
puszczona w odmęt oceanu
okna opustoszały jak sezamy
z prześwietlonych laserem skarbów
Pomimo to czułem żylaste
jak snop wikliny ramię Ojca
i dłoń Matki
z ciepłych mydlin wyjętą
To znaczy że kula ziemska
nie spadła Nikomu na głowę
a anioł z kosą chciał tylko
zagrać ze mną w chowanego

