Archiwum

Ryszard Wasilewski - Fraszki - Limeryki pomorskie

Spis treści



Limeryki pomorskie

***
Pewna pani z gdańskiego Niedźwiednika
Poznała na plaży ciekawskiego pryka.
Myślała że coś wykrzesze
ku ich wspólnej uciesze,
lecz jemu wyobraźnia bryka.

***
W Helu blady pan, co inwencją bucha,
Mówił do morświna, ten stanął i słuchał: –
Stary skurczybyku,
w tym zimnym Bałtyku
też nic ci nie widać spod białego brzucha.

***
Pewna pani, na spacerze z ramolem,
zapytała – czy odwiedzisz Nadole? A że była
z niego łajza odparł – kiedyś bym ci na dół
zajrzał, ale dzisiaj już chyba nie wydolę.