Strona 4 z 5
Obracanie się w tył
Krople ostygających słów wodnie pęcznieją,
ulotną, zastygłą myśl cicho przesuwają,
kruszą powolutku, bez hałasu, wstrząsu.
A człek krótkowiecznością odmienny od lasu,
nie widzi, że warstwa z której języka użycie
wysuwa, już inaczej w swojej brzydocie,
pięknie, bylejakości wygląda i włada.
Rzekł ktoś, niecny ten, co do tyłu się ogląda,
przykładając rękę do pracy swego pługa;
minęły epoki i przyszła ta, co wzmaga
jawnie tę postawę, dla niej wielkość tworzenia
to pierwszeństwo, nowość i sztuka gwiazd spełniania.
Pożyczanie nazwiska, plagiat cnotą zwano,
dawniej, gdy kolejności odwrotnie liczono.

