Archiwum

Radosław Żyszczyński - Wizja Ksenofonta - Moje zdanie o pewnym stylu

0 Dislike0
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Spis treści

Moje zdanie o pewnym stylu

Znam ten język, co chce pić smak cisz, woń łez,
czcić groby czuć, nieść nagi strój bez ozdób,
lecz jego jeży szyk tez i antytez,
alternatyw kosz, skromny taniec długich dób

pracy nad linią prostych, klarownych słów,
które brzmią jak szerokie płaszcze prozy
rozwieszone na sznurze złych rozkazów,
powinności liryki – bez obrazy -

nie spełnia, bo nie widzę sposobów,
aby wyraz prostotą biegłą skoczył
przez głęboki, naturą rozwarty rów
między nim a wszystkim, co więcej niż pył

pamięci przyjmującej dźwięk głuchymi
uszyma znaczy, oraz myśl podsuwa
o pisaniu obszernymi zdaniami,
bardziej wciągającymi mnie niż salwa  

celowo ubogich słów i wrażeń prym
wiedziony przez melodię lir niewiedzy,
iż mylił się przebrzmiały już romantyzm -
rozum nie czucie trzyma wiersz na wodzy -

oczyszczając rygorem pomysłowym
myśl z naleciałości niepotrzebnej
doskonali ją trybem bardzo zdatnym
do rozbudzania wprawy językowej,

człowiekowi właściwej, przyrodzonej,
czyniącej z niego cud i wyrzutek
cisz, milczenia, przyrody bełkotliwej -
więc nie cofa się, bierze swój kierunek. 

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok